California Uber Alles!

Zamki rowerowe

Akurat na "prywatnej liście mailowej Cinka" (Klub 28") wywiązała się drobna dyskusja na temat zamków rowerowych.

MSZ na dzień dzisiejszy najlepszym rozwiązaniem jest "kiełbasa":

najlepszy typ zamka

Ten egzemplarz kiełbasy jest trochę nietypowy, ale pokazuję go jako ciekawostkę. Wyjątkowo mocny! Jak widać, właściciel bardzo porządnego roweru nie bał się zostawić go na cały dzień.

W pierwszym odcinku pokazywałem "dyby" jakie znajdują się przed centrum handlowym w kampusie UC Berkeley. A oto bliższe szczegóły:

dyby zamkniete wnetrze i instrukcja obslugi

Te dyby można zapiąć standardowym U-lockiem albo zwykłą kłódką. W tym drugim wypadku kłódka cała jest schowana w metalowej "klatce" i osłonięta jest przed manipulacjami ew. kradzieja. Ten typ zamka jest absolutnie nie do pokonania, jednak jest bardzo drogi w wykonaniu.


O zamknięciach będzie jeszcze, a teraz na zakończenie tego odcinka "the ultimate bicycle lock":

zamek nie do ruszenia...

  Tego roweru nikt nie odważy się  ukraść! :-))

Wbrew temu co się mówi, rower przypięty porządnym zamknięciem do porządnego stojaka jest bezpieczny.

Stąd często spotyka się takie widoki:

czyż świat nie jest piękny?

Zwróćcie uwagę na tę bramę z tyłu...

 

California Uber Alles cz.1 | cz.2 | cz.3| cz.4| cz.5| cz.6 | cz.7 | cz.8 | cz.9 | cz.10 |


Powrót    Powrót do Strony Rowerowej Zbycha