Gazetka Parafialna Genezaret 133


Nr 133 - styczeń 2005 - rok XIII Styczeń


Polskie tradycje świąteczne

W Polsce wszystkie ważniejsze święta związane są z tradycją chrześcijańską. W naszym świętowaniu zachowały się też wcześniejsze niż chrześcijaństwo zwyczaje i obrzędy. Praktyki i elementy dawnych pogańskich świąt splotły się z elementami chrześcijańskimi, które nadały im nowy sens i wymiar. Zwyczajowo o Wigilii - 24 grudnia, pisaliśmy w roku ubiegłym. Dziś nieco więcej o następnych świętach związanych z porą zimową.

BOŻE NARODZENIE - 25 grudnia To jedno z największych świąt kościelnych, w świecie chrześcijańskim obchodzone od IV w., w przeszłości w Polsce zwane Godami, Godnimi lub Godnymi świętami. Dzień Bożego Narodzenia rozpoczynany jest od udziału w porannych nabożeństwach, przeżywany w atmosferze powagi i spokoju. Należało powstrzymywać się od wszelkich prac; sprzątania, rąbania drewna, przynoszenia wody ze studni, a nawet nie wolno było rozniecać ognia, przeglądać się w lustrze ani też kłaść się w ciągu dnia na spoczynek. W pierwszy dzień świąt nie urządzano zabaw ani wesel, a poza najbliższą rodziną nie przyjmowano i nie składano wizyt. Obecnie zakazy te nie są już tak rygorystycznie przestrzegane jak w przeszłości, dotychczas jednak Boże Narodzenie spędza się w spokojnym i uroczystym nastroju i zwykle w gronie najbliższych.
ŚWIĘTEGO SZCZEPANA - 26 grudnia Patronem drugiego dnia świąt Bożego Narodzenia jest św. Szczepan, pierwszy męczennik chrześcijański. Dotychczas w tym dniu, głównie na wsi, święci się podczas nabożeństwa ziarna owsa lub innego zboża, na pamiątkę męczeńskiej śmierci świętego, który został ukamienowany. Później garść tego poświęconego ziarna dodaje się do ziarna siewnego. Pozostałym ziarnem obsypuje się księdza (w niektórych regionach kraju), kawalerowie obsypują nim panny, albo w domach wzajemnie obsypują się nim domownicy, sąsiedzi, znajomi. Zwyczajowo dzień św. Szczepana otwierał czas zabaw, obchodów kolędniczych, trwające aż do święta Matki Bożej Gromnicznej (2 lutego), a niekiedy nawet do końca karnawału czyli do zapustów. Dzisiaj drugi dzień świąt Bożego Narodzenia, to czas odwiedzin, spotkań, przyjęć i wesel.
SYLWESTER - 31 grudnia / NOWY ROK - 1 stycznia Sama data 1 stycznia wraz z noworocznymi obchodami wywodzą się z tradycji rzymskiej, która przyjmowała za początek roku - Calendare Januariae. W Polsce pierwszy miesiąc nazwano styczniem, jako że w nim stykają się stary i nowy rok. W kościele katolickim natomiast, aż do VI w., dzień 1 stycznia i jego wigilia obchodzone były wyłącznie jako oktawa Bożego Narodzenia. Wigilię Nowego Roku, popularnie zwaną Sylwestrem, a także związane z tym dniem (nocą) zabawy, obchodzi się w Europie od X w. Według bowiem proroctwa Sybilli w roku 1000 miał nastąpić koniec świata. W roku 999, kiedy papieżem był Sylwester II, Rzym wraz z innymi krajami chrześcijańskiej Europy wpadł w wielkie przerażenie, określane później przez historyków jako "kryzys milenijny". Po północy totalne przerażenie i rozpacz przemieniło się w jednej chwili w wielką radość. Ludność wybiegła tłumnie na ulice miast, śpiewano i tańczono przy świetle pochodni, zaś papież Sylwester II udzielił po raz pierwszy błogosławieństwa "urbi et orbi" - "miastu i światu", które do dzisiaj, każdego pierwszego dnia nowego roku udzielane jest przez kolejnych papieży. Imieniem tego papieża nazwany więc został ostatni dzień roku i ogólnie towarzyszące mu wesołe zabawy, bale, korowody, uczty, maskarady. W Polsce sylwestrowe bale i zabawy są stosunkowo świeżej daty, jeszcze bowiem w XIX w. należały do rzadkości, a urządzano je jedynie w miastach i to w najbogatszych domach. Był to natomiast czas wróżb. W niektórych regionach pieczono małe chlebki i bułeczki zwanych "bochniaczkami", "szczodrakami" czy "nowymi latami", którymi obdzielano domowników na zdrowie i pomyślność. Był wypiekany również "gościniec" dla sąsiadów. W dzień Nowego Roku obserwowano pogodę i niebo, wróżąc o pogodzie i urodzaju w nadchodzącym roku.
TRZECH KRÓLI Dzień Trzech Króli jest wielkim świętem Objawienia Boga światu po grecku zwanym Epifaneją, ustanowionym i obchodzonym już w III w. na pamiątkę hołdu, jaki Trzej Królowie - Trzej Mędrcy ze Wschodu : z Indii, Persji i Arabii - Kacper, Melchior i Baltazar - złożyli Dzieciątku Jezus. Pierwsi chrześcijanie w tym właśnie dniu świętowali Boże Narodzenie i tradycję tę zachowują dotychczas chrześcijanie obrządku wschodniego, wyznawcy Prawosławia i greko - katolicy. Dopiero w końcu IV w. do liturgii Kościoła Powszechnego wprowadzone zostały dwie odrębne uroczystości : Boże Narodzenie - 25 grudnia i święto Trzech Króli - Objawienia Pańskiego - 6 stycznia. Zamyka ono cykl uroczystości religijnych - cykl świąteczny Bożego Narodzenia. W dawnej Polsce ze świętem tym wiązały się różne zwyczaje domowe. Dzień Trzech Króli, szczodry i święty, był ostatnim spośród dwunastu szczodrych dni i wieczorów, był więc dniem poczęstunków, odwiedzin, wręczania sobie drobnych darów. Do domów przychodzili różni kolędnicy, a wśród nich chłopcy przebrani za Trzech Króli, w złotych, tekturowych koronach i - niekiedy - w szatach liturgicznych, starych i podniszczonych kapach i ornatach, wypożyczonych z zakrystii kościelnej. Tak jak inni kolędnicy, składali gospodarzom życzenia i wypraszali datki. Na pamiątkę cennych darów: mirry, kadzidła i złota, które Trzej Królowie, przed wiekami, ofiarowali Dzieciątku Jezus, w dniu ich święta królowie polscy obdarzali swych dworzan. Za dobre sprawowanie prezenty otrzymywała czeladź dworska. Upominki wymieniali pomiędzy sobą krewni z zamożnych rodzin. We wszystkich zaś domach, i na wsi i w mieście, rozdawano dzieciom czerwone jabłka oraz orzechy, które miały im zapewnić rumieńce zdrowia i mocne zęby. Nikomu w tym dniu nie szczędzono jedzenia i jałmużny. Wszystkich przybywających do domu kolędników suto ugaszczano i rozdawano im szczodrakowe bułki. Na Kurpiach i Podlasiu, podobnie jak w wigilię Nowego Roku pieczono zwierzątka z ciasta i nowe latka. W miastach natomiast i na szlacheckich dworach, w wieczór Trzech Króli, bawiono się w wybory króla migdałowego. Zabawa ta popularna w Europie zachodniej, m.in. we Francji i Anglii, z czasem przyjęła się także i w Polsce. W wyborze króla migdałowego pomocne były specjalne ciasta: pierniki lub słodkie rożki. W jednym z nich ukrywano migdał, a osoba która go znalazła obwoływana była królem migdałowym. W ten sam sposób odbywała się elekcja królowej migdałowej. Para królewska zajmowała honorowe miejsce przy stole. Prócz tego zaszczytu miała jednak i obowiązki towarzyskie - musiała zabawiać gości i organizować im zabawę. Zabawa w króla migdałowego czasami jeszcze odbywa się w domach w których są dzieci, emocjonujące się poszukiwaniem migdałów w ciastkach i pozyskaniu tytułu króla. Obecnie święto Trzech Króli to przede wszystkim uroczystość kościelna, podczas której święci się kawałki kredy i mirrę (czyli zmieszane z żywicą zioła). Do niedawna, na południu Polski, zwłaszcza na wsi, święciło się w tym dniu przyniesioną z domu, chociażby najskromniejszą biżuterię, aby przynosiła swym właścicielom szczęście i bogactwo. Także i w obecnych czasach przyniesioną z kościoła do domu, poświęconą kredą pisze się na drzwiach wejściowych datę bieżącego roku i poprzedzielane krzyżykami litery K+M+B - pierwsze litery imion Trzech Króli. Gdy Jezus narodził się w Betlejem, w Judzie, za panowania króla Heroda, oto Mędrcy ze Wschodu przybyli do Jerozolimy i pytali : "Gdzie jest nowo narodzony król żydowski ? Ujrzeliśmy bowiem jego gwiazdę na Wschodzie i przybyliśmy złożyć mu pokłon". Skoro to usłyszał król Herod, przeraził się, a z nim cała Jerozolima. Zebrał więc wszystkich arcykapłanów i uczonych ludu i wypytał ich, gdzie ma się narodzić Mesjasz. Ci mu odpowiedzieli : "W Betlejem judzkim, bo tak napisał prorok : A ty, Betlejem, ziemio Judy, nie jesteś zgoła najliczniejsza spośród głównych miast Judy, albowiem z ciebie wyjdzie władca, który będzie pasterzem ludu mego, Izraela." Wtedy Herod przywołał potajemnie Mędrców i wypytał ich dokładnie o czas ukazania się gwiazdy. A kierując ich do Betlejem, rzekł : "Udajcie się tam i wypytajcie starannie o Dziecię, a gdy je znajdziecie, donieście mi, abym i ja mógł pójść i złożyć Mu pokłon." Oni zaś wysłuchawszy króla, ruszyli w drogę. A oto gwiazda, którą widzieli na Wschodzie, szła przed nimi, aż przyszła i zatrzymała się nad miejscem, gdzie było Dziecię. Gdy ujrzeli gwiazdę, bardzo się uradowali. Weszli do domu i zobaczyli Dziecię z Matką Jego, Maryją; upadli na twarz i złożyli Mu pokłon. I otworzywszy swe skarby, ofiarowali Mu dary : złoto, kadzidło i mirrę. A otrzymawszy we śnie nakaz, żeby nie wracali do Heroda, inną drogą udali się do swej ojczyzny. Kacper, Melchior i Baltazar - - zwyczajowo nazywamy ich trzema Królami, chociaż św. Mateusz w swojej Ewangelii nazywa ich Mędrcami ze Wschodu (niektórzy tłumaczą to jako Magowie). Nie wiemy o nich właściwie nic więcej - ani ilu ich było, ani kim byli naprawdę, ani jak się nazywali. Wiemy tylko, że prowadziła ich gwiazda, którą widzieli na Wschodzie, a także że mieli jakąś wiedzę o mającym się narodzić Zbawicielu. Musiało to dla nich być bardzo ważne, skoro odbyli trwającą co najmniej kilka miesięcy podróż, żeby pokłonić się Zbawicielowi i obdarować Go. Uroczystość Trzech Króli, albo inaczej Objawienia Pańskiego (Epifanii) istnieje w Kościele od bardzo dawna : pierwsze wzmianki o niej napotykamy już w III wieku na Wschodzie i w IV wieku na Zachodzie. Uroczystość ta obchodzona jest jako święto objawienia się Syna Bożego poganom, czyli innym narodom poza Narodem Wybranym. Jakkolwiek Ewangelia nie zachowała imion Mędrców, tradycja podaje, że byli to Kacper (Kasper), Melchior i Baltazar. Stara legenda mówi też, że jeden z Mędrców był Murzynem. Nie mamy jednak na to żadnego potwierdzenia. Kacper, z perskiego gizbar - skarbnik. Melchior, z hebrajskiego melki-or - Bóg jest moją światłością. Baltazar, grecka forma semickiego Belszassar - niech będzie zachowany przy życiu. Trzej Królowie są patronami Kolonii, podróżujących i pielgrzymów, kuśnierzy i producentów kart do gry; bronią przed niepogodą, wzywani są podczas padaczki.
KARNAWAŁ - ZAPUSTY - MIĘSOPUST Karnawał po staropolsku zwany zapustami, to czas od Nowego Roku do Środy Popielcowej. Nazwa pochodzi od łacińskiego "carnavale", którego człony "caro" - mięso i " vale" - bywaj zdrów, oznaczają pożegnanie mięsa - czyli mięsopust - w sensie szerszym wszelkich uczt i zabaw w związku ze zbliżającym się Wielkim Postem. Karnawał wywodzi się z antycznych świąt : greckich Dionizji i rzymskich Saturnalii. Karnawał w krajach śródziemnomorskich obchodzono hucznie już w średniowieczu. Najbardziej znany był karnawał w Wenecji, a od XVIII w. - w Rzymie. Pierwsze źródłowe wzmianki o karnawale polskim i związanych z nim zwyczajach pochodzą z początku XVII w. Był to czas polowań, tańców i swawoli. Niezależnie od stanu jadło się tłusto, dużo i tęgo popijano. Do ulubionych staropolskich rozrywek należały kuligi, prowadzone przez wodzirejów, odbywające się przy blasku pochodni, muzyce i dzwonieniu janczarów. Jednocześnie był to popis koni cugowych, ozdobnych uprzęży i wierzchowców

SZCZERA ŚWIĄTECZNA ZBIÓRKA DARÓW DLA BANKU ŻYWNOŚCI W RAWICZU

W dniach 10 i 11 grudnia 2004 r. (piątek i sobota) Zespół Banku Żywności przy parafii p.w. Chrystusa Króla i Zwiastowania N.M.P w Rawiczu przeprowadził świąteczną zbiórkę żywności na rzecz rodzin najuboższych, ludzi bezdomnych i bezrobotnych oraz matek samotnie wychowujących dzieci. Tradycyjną już zbiórkę żywności przeprowadziliśmy w rawickich marketach : "Polo-Market" (Rynek 15), "Polo-Market" (Os. Westerplatte 1) i "Biedronka" - w godz.8.00-20.00. Mimo zubożenia naszego społeczeństwa, Rawiczanie kolejny już raz okazali wielką życzliwość i ze zrozumieniem podchodzili do przeprowadzonej akcji świątecznej pomocy ludziom ubogim znajdującym się w trudnej sytuacji materialnej. Najczęściej ofiarowanymi artykułami były : cukier, mąka, tłuszcze, makaron, kasza, ryż i słodycze dla dzieci oraz inne artykuły spożywcze. Podczas świątecznej zbiórki zebraliśmy 2.576,5 kg żywności, a wartość wszystkich zebranych produktów wyniosła 9.065,03 zł. Wszystkim ludziom dobrej woli, zarówno miejscowym jak i przejezdnym, którzy część zakupionych przez siebie artykułów spożywczych ofiarowali na rzecz rodzin ubogich składamy serdeczne Bóg zapłać. Szczere i serdeczne podziękowanie kierujemy pod adresem Kierownictwa wyżej wymienionych rawickich marketów za okazaną życzliwość i umożliwienie nam przeprowadzenia świątecznej zbiórki żywności. Wdzięczni jesteśmy i serdecznie dziękujemy wolontariuszom - uczniom z 1 Liceum Ogólnokształcącego, Zepołu Szkół Zawodowych oraz członków z Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży przy parafii farnej w Rawiczu, za poniesiony trud i poświęcenie w sprawnym przeprowadzeniu powyższej zbiórki żywności. Dziękujemy także bardzo serdecznie wszystkim wolontariuszom, którzy w dniach 26 i 27 listopada br. pracowali przy segregowaniu żywności w Wielkopolskim Banku Żywności w Poznaniu. Zespół Banku Żywności składa również serdeczne podziękowania Dyrekcji Szkół i Opiekunom Młodzieży za zaangażowanie, poświęcony czas i zrozumienie potrzeb najuboższych mieszkańców naszego miasta. Informujemy, iż część zebranej żywności została wydana rodzinom ubogim zarejestrowanym w naszym Banku Żywności przed Świętami Bożego Narodzenia w dniu 15 grudnia 2004 r. Pozostałą żywność przekazywać będziemy naszym podopiecznym w pierwszych miesiącach 2005 r. Niechaj dobry i miłosierny Bóg wynagrodzi wszystkim ludziom dobrej woli, którzy w jakikolwiek sposób przyczynili się do tego, że rawickie ubogie rodziny mogą godnie przeżywać Święta Bożego Narodzenia.

RAWICKI BANK ŻYWNOŚCI SERDECZNIE DZIĘKUJE SWOIM SPONSOROM

Zespół Banku Żywności przy parafii farnej w Rawiczu składa serdeczne podziękowania wszystkim sponsorom, ofiarodawcom żywności i ofiar pieniężnych na rzecz rodzin najuboższych, ludzi bezdomnych i bezrobotnych. Naszymi sponsorami są :

- Rawicki Supermarket "Intermarche"
- Państwo Maria i Kazimierz Lipowczykowie z Rawicza
- Zakład Przetwórstwa Mięsnego w Białym Kale
- P.P.H. Ubój i Przetwórstwo Indyka w Słupi Kapitulnej
- Zakłady Mięsne "DUDA" S.A. w Grąbkowie
- Firma "FERRPOL" w Rawiczu
- Firma "MATRO" w Rawiczu
- Sklep "LiDL" w Rawiczu
- Przeds. Produkcyjno-Handlowe Pana Kazimierza Damazyna
- Piekarnia Państwa Michalczaków w Szkaradowie
- Okręgowa Spółdzielnia Mleczarska w Rawiczu
- Ferma Drobiu Woźniak sp. z o.o. w Źylicach
- Masarnia Państwa Jakubowskich w Rawiczu
- Piekarnia Pana Mariana Kurasiaka w Kościanie
- Hurtownia "KAMA" w Łaszczynie

Dzięki naszym wspaniałym sponsorom i hojności społeczeństwa Rawickiego podczas Świątecznej Zbiórki Żywności wiele ubogich rodzin godnie przeżyje Święta Bożego Narodzenia'2004. Wdzięczni jesteśmy Ks. Kan. Józefowi Podemskiemu - Proboszczowi naszej parafii za nieustanną pomoc, życzliwość i wsparcie duchowe dla naszych działań na rzecz ludzi ubogich. Dziękujemy również bardzo serdecznie Dyrekcji, nauczycielom i uczniom Gimnazjum nr 1 w Rawiczu za wsparcie naszego Banku Żywności z okazji Świąt Bożego Narodzenia.

Serdeczne Bóg Zapłać za tak wielką solidarność ludzką i otwarcie się na naszych bliźnich, za szczerą pamięć o tym, że potrzebujący są wśród nas !!! w imieniu Zespołu Banku Żywności : Kazimierz Buduj

PRZEŻYWALIŚMY ADWENT !!!

W tydzień po naszym parafialnym odpuście rozpoczęliśmy czas radosnego oczekiwania na święta Bożego Narodzenia. Tak samo jak rok temu o godz.6.00 braliśmy udział wraz z młodzieżą i dorosłymi udział w uroczystej mszy ku czci Matki Bożej - roratach - przy blasku świec, rozpraszając mroki naszych serc przed wyjątkowymi świętami. Wszystkie dzieci spotykały się na takiej Eucharystii o godz.18.00, podczas której otrzymywały listy ze wszystkich krajów Europy, przynoszone przez Pana Listonosza, a nadawane przez tych wszystkich znanych ludzi Kościoła, którzy chcieli podzielić się swoim świadectwem wiary i Bożej Miłości. Szczególnym wyrazem zaangażowania się wszystkich wspólnot parafialnych w adwentowe czuwanie, była ich liturgiczna obecność podczas porannych rorat, uświetniająca je poprzez posługę czytań, modlitwy powszechnej i procesji z darami. Dziękujemy zatem wg dni tygodnia : Odnowie w Duchu Świętym, Czcicielom św. Michała Archanioła, Matkom i Ojcom Żywego Różańca, Akcji Katolickiej i młodzieży. Było to wielkie świadectwo.

KONWÓJ MUSZKIETERÓW - w poniedziałek 13 grudnia br. odbyło się bardzo uroczyste przekazanie darów (żywność oraz artykuły pierwszej potrzeby) od marketu "INTERMARCHE" dla Banku Żywności w Rawiczu, z okazji IV Edycji Konwoju Muszkieterów. Pan Kazimierz Buduj - w imieniu Zespołu Banku Żywności oraz osób, które skorzystają z tej pomocy - składa wyrazy głębokiej wdzięczności Kierownictwu marketu "INTERMARCHE" w Rawiczu. BÓG ZAPŁAĆ !

ŻYCZENIA - Kochanym rodzicom EDWARDOWI i URSZULI SZAROLETA z okazji 30 rocznicy ślubu przypadającej 28 grudnia, najserdeczniejsze gratulacje oraz życzenia spokoju, pomyślności, zdrowia oraz błogosławieństwa Bożego na dalsze lata wspólnego życia, składa córka Ewelina.

Żłóbek na Placu św. Piotra - na Placu św. Piotra ustawiono tradycyjny żłóbek. Jest on, decyzją Ojca świętego, ustawiany w pobliżu obelisku od 1982 roku. Watykański żłóbek ma dwie kondygnacje, zaś jego wystrój nawiązuje do zwyczajów regionu, z którego ofiarowana jest świąteczna choinka. W tym roku pochodzi ona z parku krajobrazowego Adamello Brenta we włoskich Dolomitach. Władze regionalne z Trydentu przygotowały liczącą ponad 35 metrów jodłę, która dotarła na Plac św. Piotra na początku grudnia. 15.XII. zostały na niej zapalone świąteczne lampki.


SERDECZNIE ZAPRASZAMY !!! JEŚLI CHCESZ DOWODÓW NA TO, ŻE CHRYSTUS ZMARTWYCHWSTAŁ I DZIAŁA POŚRÓD NAS, PRZYJDŹ I WYSŁUCHAJ ŚWIADECTWA TYCH, KTÓRZY TEGO DOŚWIADCZAJĄ !!! miejsce : kawiarenka w Domu Katolickim termin : 4 stycznia 2005 r. o godz.19.15 A MOŻE CZAS PÓJŚĆ DALEJ ? JEZUS ZAWSZE MA DLA CIEBIE WSPANIAŁE NIESPODZIANKI PEŁNE MIŁOŚCI !!! - ODKRYJ JE !!! W KAŻDY WTOREK w DOMU KATOLICKIM o godz..19.15 CZEKA NA CIEBIE JEZUS W MODLITWIE I SŁOWIE BOŻYM i CHCE OBDAROWAĆ CIĘ PEŁNIĄ SWOJEJ MIŁOŚCI !!! Od 11.01. PRZEDSTAWICIELE SZKOŁY NOWEJ EWANGELIZACJI Z LESZNA W KAŻDY WTOREK NA NASZYCH SPOTKANIACH POMOGĄ NAM ODKRYĆ TAJEMNICE SŁOWA BOŻEGO NA KARTACH LISTU DO RZYMIAN MAMY NADZIEJĘ, ŻE SIĘ ZOBACZYMY !!! Zaprasza : Wspólnota Odnowy w Duchu Świętym


SAKRAMENT CHRZTU ŚW. PRZYJĘLI NOWI PARAFIANIE :

W GRUDNIU :

Maria Ewa Bąk, Oliwier Stanisław Psarski, Kaja Zofia Nadrawska, Maja Monika Majewska, Wiktoria Oliwia Kaczmarek, Piotr Sowizdrzał, Alicja Aleksandra Kochan, Sara Anna Lisowska, Alicja Anna Karkosz, Julia Waścińska, Sebastian Kaczmarek, Liwia Maria Markowska. Najmłodszym parafianom życzymy, aby stali się radością Pana Boga i swoich Rodziców.

ZMARLI PARAFIANIE :

W LISTOPADZIE :

+ Joanna Szymańska lat 78, + Zuzanna Nawrot lat 80, + Janina Szaczak lat 69, + Kazimierz Dyjach lat 67, + Tadeusz Kuźnia lat 51, + Ryszard Bartniczak lat 55, + Eugeniusz Malcherek lat 49, + Jerzy Łukowiak lat 64, + Edward Sworawski lat 71, + Leon Przybył lat 86, + Irena Strużył lat 55, + Janina Sanok lat 79, + Krystyna Rodzik lat 73, + Florian Ziemliński lat 71, + Frieda Pyczak lat 84, + Bolesław Kazal lat 63.

W GRUDNIU :

+ Helena Loho lat 90, + Bolesław Kapała lat 57, + Agnieszka Tomaszewska lat 84, + Jerzy Waszkiewicz lat 52, + Henryk Perykietka lat 66. Wieczny odpoczynek racz im dać, Panie ...

KĄCIK MINISTRANCKI
Najlepszymi ministrantami grudnia okazali się :
Marcin Bejm 120 pkt
Janusz Ambroży 87 pkt
Kamil Frąckowiak i Arkadiusz Stachowiak po 51 pkt
A oto dziesiątka ministrantów, którzy najaktywniej służyli do Mszy Świętej w ostatnim okresie:
1. Marcin Bejm 120 pkt
2. Janusz Ambroży 87 pkt
3. Kamil Frąckowiak i Arkadiusz Stachowiak po 51 pkt
4. Marcin Adamiak 50 pkt
5. Marcin Chodorowski 43 pkt
6. Mateusz Chodorowski 42 pkt
7. Marcin Wawrzyniak 38 pkt
8. Filip Chodorowski i Filip Rembowski po 34 pkt
Najaktywniejszym - Gratulujemy !
Informujemy również, że został rozpoczęty nowy nabór kandydatów do służby ministranckiej. Zgłosiło się (jak do tej pory) 4 kandydatów. Mamy nadzieję, że w pierwszych miesiącach przyszłego roku dołączy do grona ministrantów spora grupa odpowiednio przygotowanych chłopców. Zainteresowanych służbą przy ołtarzu kierujemy do księdza opiekuna ministrantów lub do ich prezesa Kamila Frąckowiaka.
Ks. Piotr

A K T U A L N O Ś C I

11 grudnia 2004 r. odbyło się w Poznaniu posiedzenie Diecezjalnego Instytutu Akcji Katolickiej. W programie zebrania była Msza Św. w katedrze w kaplicy Najświętszego Sakramentu, wybór kandydatów na Prezesa Zarządu i omówienie programu działania na rok 2005. Na prezesa DIAK zaproponowano ponownie panią Bogumiłę Łącką - dyrektora szkoły w Poznaniu. Tematem roku w działaniu Akcji Katolickiej jest "Eucharystia źródłem mocy w głoszeniu Ewangelii nadziei'. Akcja Katolicka podejmuje realizację programu za pomocą trzech zadań wskazanych przez Jana Pawła II : "Kontemplacja. Jedność. Misja." O walnym zebraniu Akcji Katolickiej naszej parafii napiszemy w następnym numerze "Genezaret".

mgr Cecylia Bohdziewicz

TERMINARZ DYŻURÓW

Terminarz dyżurów Punktu Konsultacyjnego dla Rodzin Problemowych w Ośrodku Pomocy Społecznej w Rawiczu, ul. Kopernika 4a, pok. nr 4, pełnionych przez zespół Doradztwa Administracyjno Prawnego Akcji Katolickiej na rok 2005 :

    1. mgr Grzegorz Chojaczyk
           w godz.1700-18 00 w dniach : 3.01, 21.03, 6.06, 5.09, 21.11.
    2. mgr Piotr Dębicki
          w godz.1600-18 00 w dniach : 17.01, 4.04, 20.06, 19.09, 5.12.
    3. mgr Zdzisław Kapała
          w godz.1700-18 00 w dniach : 7.02, 18.04, 4.07, 3.10, 19.12.
    4. mgr Józef Niemczynowski
          w godz.1500 -18 00 w dniach : 21.02, 2.05, 18.07, 17.10.
    5. mgr Maciej Świerzewski
          w godz.1700 -18 00 w dniach : 7.03, 16.05 1.08, 7.11.

mgr Józef Niemczynowski


Matki Żywego Różańca

Z okazji Świąt Bożego Narodzenia i zbliżającego się Nowego Roku Matki Żywego Różańca składają życzenia Ks. Kan. Proboszczowi Józefowi Podemskiemu oraz wikariuszom : Ks. Piotrowi Bartkowiakowi, Ks. Dawidowi Szymańskiemu, Ks. Przemysławowi Wieczorkowi i Ks. Diakonowi Wojciechowi Silskiemu oraz panom Andrzejowi Sarbinowskiemu i panu Tomaszowi Kośmidrowi, zelatorkom, wszystkim Matkom Żywego Różańca - szczególnie tym chorym leżącym i cierpiącym, które wspierają nas swoją codzienną modlitwą :

Dużo zdrowia, opieki Matki Najświętszej, wiele łask Bożych, obfitych darów Ducha Świętego, a Nowonarodzone Dziecię niech wszystkim błogosławi !

Msza św. od Matek Żywego Różańca w intencji wszystkich uczestników Pielgrzymek do Sanktuariów Maryjnych oraz Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Łagiewnikach będzie odprawiona 24 grudnia na Pasterce o godz. 24.00.

Opłatek Matek Żywego Różańca odbędzie się 29 grudnia po mszy wieczornej o godz.18.30 w Domu Katolickim.

Nadzelatorka - Jadwiga Niemczynowska

Msza w kościele Św. Mikołaja w Miejskiej Górce

W przeddzień odpustu w parafii Św. Mikołaja w Miejskiej Górce mszę świętą odprawił Metropolita Poznański ks. Abp Stanisław Gądecki (foto str. 15). Mszę transmitowała na cały świat TV Polonia. Było to szczególne wyróżnienie dla parafii i dekanatu rawickiego. Obok Abpa. msze celebrowali ks. Dziekan kan. Józef Podemski i proboszcz parafii w Miejskiej Górce ks. Marian Podlasz. Muzyczną oprawę liturgii zapewniła miejscowa Orkiestra Dęta oraz Chór parafii Chrystusa Króla i ZNMP z Rawicza. W słowie wygłoszonym do wiernych Metropolita wyjaśnił znaczenie wołania Izajaszowego z VIII w.p.n. Chrystusa. Izajasz pokazywał postać zwiastuna , osoby poprzedzającej Króla. Zwiastun w tej odległej historii przygotowywał ludzi na nadejście Króla i jego Trybunału. W ten sposób zapowiadał tego, który będzie zwiastował i zapowiadał Chrystusa. Abp mówił dalej o konieczności przygotowania drogi dla nadchodzącego Pana. Ostrzegał przed odrzucaniem Ducha św. Człowiek, który jest zasklepiony, zamknięty na Jego działanie nie nawróci się nawet w chwili śmierci mimo, iż na tę chwilę odkładał pojednanie z Bogiem. Miłym akcentem po zakończeniu mszy była wizyta Mikołaja, który obdarował celebransów i wiernych upominkami.

Marek Heinze


Dziś prezentujemy okolicznościową poezję Pani ANNY FENGER z Rawicza, członkini Klubu Seniora "U Klementyny".

"CHOINKA"

Mała choinka rośnie koło drogi
Wiatr jej gałązki ostrym mrozem smaga
Tuli gałązki, bo wiatr bardzo srogi
Śnieg ją otula, bo jest cała naga
Stoi bieluchna jak Aniołek z Nieba
Dzwoni sopelkami co jej zima dała
Ugina gałązki pod ciężarem wody
I bardzo się cieszy z sopelków urody
A wiatr kolędę nuci, Bóg się rodzi !
Radujmy się, oto Jezusek do nas przychodzi
Chwała na wysokości, krzyczą wszystkie dzieci,
Wielka radość ! Bóg się rodzi !
Cicha noc, nucą wszyscy ludzie
Gwiazdka świeci jasna na wysokim Niebie
Co za radość ! Bóg się rodzi !
Szczęście do domów przychodzi

"STARY ROK"

Odszedł stary rok, zabrał zmartwień worek
Dwanaście miesięcy zbierał od ludzi urobek
Były tam radości zmartwień też wiele
Co je ludzie przeżyli, w dni powszednie i niedziele
Wielkie wydarzenia, prawdy, kłótnie, swary
Ludzi podzieliły prawie na połowę
Wyrzuć je stary roku, gdzieś od nas daleko
Niech nam nowy rok przyniesie, szczęście,
zdrowie, i wiarę głęboką.
By rodziny w zgodzie żyły,
w domu zawsze ciepło było
Dzieci chleba nie pragnęły,
wiary w prawdę nam przybyło

"NOWY ROCZEK"

Przyszedł Nowy Roczek ogromnie malutki
Bielutko ubrany w kożuszek mięciutki
Zima pięknie go witała w kryształy ubrana
Oj ! Jaka ona piękna i jaka wspaniała
Będziesz roczku sypał kwiaty trawy z wiosny
Zapach wiatru, niwy zboża i ich kłosy
Wiosna odda cię latu, bo lato wspaniałe
Daje ludziom wypoczynek, a dzieciom zabawę
Lato odda cię jesieni, bogatej wspaniałej
Co przynosi urodzaj od wiosny i lata przekazany
Jesień odda cię zimie, bo już jesteś stary
Nasz roczku kochany, daj nam dużo wiary
Byśmy ten rok przeżyli, godnie i szczęśliwie
Wierząc w Boga i ludzi, aby kraj był szczęśliwy.


EWANGELIZACJA przez FILATELISTYKĘ

anke

Boże Narodzenie

Tematyka Narodzenia Pańskiego niebagatelne miejsce zajmuje w twórczości plastycznej związanej z projektowaniem znaczków pocztowych. Twórcy miniaturowych kompozycji sięgają po wzory do różnych form plastycznych. Zjawisko to można prześledzić w szerokim zakresie na przykładzie znaczków emitowanych przez Pocztę Watykanu. Pojawia się na nich malarstwo takich twórców europejskich jak Rafael Santi, Tintoretto i in. Projektanci sięgają też po dzieła plastyczne innych rejonów świata i rożnych epok. Na uwagę zasługuje bogactwo i różnorodność form i stylów, dające wiele możliwości ukazania Narodzenia Chrystusa.

Pierwsza emisja "Boże Narodzenie" ukazała się 14 grudnia 1959 r. Składała się z 3-ch znaczków - o nominałach 15, 25 i 60 L. Walory przedstawiają reprodukcję obrazu Rafaela Santi (1483-1520) "Adoracja Króla", który znajduje się w Muzeum Watykańskim w Rzymie. Znaczki zaprojektowała Kazimiera Dąbrowska (1860 - 1971), wybitna polska miniaturzystka, projektantka ponad stu znaczków watykańskich.

24 listopada 1999 r. wprowadzono do obiegu serię 4 znaczków kolejnej emisji "Boże Narodzenie" . Na znaczku o nominale 1200 L pokazano reprodukcję malowidła "Narodzenie Chrystusa" pędzla Giovanni di Pietro (ok.1450 - 1528), które znajduje się w Muzeum Watykańskim. Na pozostałych znaczkach (500, 800 i 900 L) widnieją fragmenty tego obrazu.

W czasie okupacji izraelskiej ( w wyniku wojny sześciodniowej w czerwcu 1967 roku, Betlejem dostało się pod okupację izraelską ) każdego roku w wigilię Bożego Narodzenia, w Betlejem stosowany był okolicznościowy datownik pocztowy. Prezentowany niżej, przedstawia również rysunek 14-ramiennej srebrnej gwiazdy z 1717 r. z Groty Narodzenia, w otoku której w oryginale umieszczony jest łaciński tekst : "Hic de Virgine Marie Jezus Chrystus Natus Est : ("Tu narodził się z Maryi Dziewicy Jezus Chrystus"). Okolicznościowe stemple - datowniki pocztowe mogą być ozdobą każdej kolekcji tematycznej.

Tematyka Bożego Narodzenia ma swoje wspaniałe odzwierciedlenie w dziełach wybitnych malarzy. Prezentowany niżej walor filatelistyczny (wydany - 2.06.1990 r.) w formie bloku przedstawia : reprodukcję obrazu PP Rubensa "Adoracja Pasterzy " namalowanego w latach 1617-1619, na której umieszczono okolicznościowe napisy i facsimile podpisu artysty. Blok zawiera jeden ze znaczków emisji upamiętniającej wizytę Jana Pawła II w Boliwii o nominale 80 c z reprodukcją innego obrazu P.P. Rubensa "Święta Rodzina"- z emisji wydanej 16.07.1989 r. Blok jest numerowany, nakład wynosi 4.000 sztuk - jest więc poszukiwanym walorem filatelistycznym. Może być włączony do filatelistycznych kolekcji tematycznych : "Boże Narodzenie", malarstwo europejskie, wystawy filatelistyczne.

Emisja "Boże Narodzenie" z 27.11.2000 r. miała charakter szczególny, przypadała bowiem w okresie obchodów Wielkiego Jubileuszu Roku 2000. Znaczek został zrealizowany w konwencji średniowiecznego witrażu. Poniżej znaczek i koperta FDC.

Zaprezentowane walory filatelistyczne wskazują również jednoznacznie, że tak naprawdę symbolem Świąt Bożego Narodzenia dla chrześcijan jest DZIECIĄTKO a nie choinka, śnieg, wieczerza wigilijna, sianko pod obrusem, puste miejsce przy stole, gwiazdka, gwiazdy, gwiazdor, prezenty...

TRZY CNOTY BOSKIE

CNOTA TRZECIA : MIŁOŚĆ

Naśladowanie Chrystusa niemożliwe jest bez postawy miłości. Miłość wymagana przez Jezusa ma polegać na całkowitym oddaniu siebie, na oddaniu życia za drugich. Miłość nie zna granic, rozciąga się na nieprzyjaciół. Miłość i miłosierdzie okazywane drugiemu człowiekowi, okazywane jest samemu Bogu, który identyfikuje się z chorymi, samotnymi, odrzuconymi. Chrystusowe prawo miłości stawia bardzo wysokie wymagania moralne, tak wysokie, że wydają się niemożliwe do spełnienia i wymagają interpretacji. Oderwane od kontekstu zbawczego mogłoby być uznane za wprost ponadludzkie. Jednym z najtrudniejszych wymagań, jakie stawia, to miłość nieprzyjaciół. Jezus sam przebaczył i wymaga tego od nas, zapewniając nam pomoc łaski.
Jeżeli kochamy kogoś troszcząc się jedynie o jego sprawy materialne, doczesne, to jest to za mało. Kochać w pełni można wtedy, kiedy samemu pragnie się świętości i proponuje się ją innym.
Nie można kochać człowieka nie kochając Boga. Kochać drugiego człowieka, to udzielać mu Chrystusa. Nie można udzielać tego, czego się nie ma. Im bardziej kochasz Boga i przyjmujesz Go w tej miłości, pozwalając Mu w sobie żyć i działać, tym bardziej jesteś zdolny miłować innych. Misją Kościoła jest wyjaśnianie współczesnemu człowiekowi istoty miłości. Błędem jest przekonanie, że miłość to uczucie. Gdyby tak było, nie można by było jej ślubować. Dojrzała miłość, to troska o los drugiego człowieka, a nie romantyczne szukanie dobrego nastroju. Realizacja miłości dokonuje się głównie poprzez określone słowa i czyny. Kochać tzn. rozmawiać z drugim człowiekiem i tak wobec niego postępować, by to służyło jego rozwojowi, by wprowadzało go w świat dobra, prawdy i piękna. W taki właśnie sposób kochał Chrystus.

Każdy człowiek jest inny, niepowtarzalny. Inaczej kochamy dziecko, inaczej dorosłego. Miłość wymaga poznania drugiej osoby, należy stwarzać mu warunki, w których będzie skłonny otworzyć się przed nami i zaprosi nas do poznania swojego wnętrza.
Miłość wymaga umiejętności wsłuchiwania się w słowa i zachowania drugiego człowieka. Ideałem jest szczególnego rodzaju słuchanie, zwane słuchaniem empatycznym, które polega na tym, by dać się wprowadzić do świata myśli i przeżyć drugiego człowieka. Kochać, to troszczyć się o dobro drugiego człowieka także wtedy, gdy on sam nie rozumie naszej miłości i gdy czyni wszystko, by nas do siebie zniechęcić. Miłość bliźniego powinna upodabniać się do daru, jaki Chrystus złożył ze swego życia. Miłość, do której zaprasza Chrystus, często jest krzyżem, szczególnie w małżeństwie. Trudne wydaje się trwanie w wierności, uczciwości w sytuacji, kiedy współmałżonek lekceważy te wartości. Właśnie wtedy okazuje się czy miarą życia jest naśladowanie Chrystusa, czy raczej upodabniamy się do wzorów, jakie proponuje współczesny świat.
Naszym zadaniem jest nie tylko dojrzale pokochać innych, ale również samych siebie. Każdy człowiek niemal nieustannie doświadcza własnych słabości. Pokochać siebie, to w dojrzały sposób zatroszczyć się o własny rozwój, o realizację własnych możliwości, podjąć wysiłek, by stać się najpiękniejszą wersją samego siebie. Objęcie samego siebie dojrzałą miłością jest warunkiem odpowiedzialnego życia. W przeciwnym wypadku życie to pasmo cierpienia. Człowiek, który nie potrafi z dojrzałą miłością przyjąć samego siebie, popełnia jeden z dwóch grzechów : 1) przyjmuje siebie z prawdą, ale bez miłości, np. Judasz - uznał prawdę o sobie, że zdradził niewinnego, poszedł i powiesił się; 2) próbuje przyjąć siebie z miłością, ale bez prawdy, co prowadzi do egoizmu i życia w błędnym poczuciu samozadowolenia.
Kochać siebie, to nie szkodzić własnemu zdrowiu i życiu (przykazania : V, VI, VII, VIII, IX, X). Na tym polega wielka nowość chrześcijaństwa : nie można miłować Boga, jeśli nie miłuje się braci i nie tworzy z nimi głębokiej i trwałej komunii miłości. Każdy z nas realizuje samego siebie dopiero wtedy gdy kocha.

Wiesława Łukowiak

(opracowano na podstawie : Akcja Katolicka -- Naśladować Chrystusa - Formacja 2004, Wydawnictwo Archidiecezji Warszawskiej, Warszawa, 2003 r.)

ZMIENIĆ SIEBIE

Małgorzata Dzikowska

Choć czas świąteczny wskazuje wyraźnie o czym powinno się pisać ... o cieple grona rodzinnego, o tradycji bożonarodzeniowej, o potrzebie solidarności z tymi, którzy samotni bez dachu nad głową, o kolędach i pasterce ... Ja oddaję się zupełnie innej refleksji. Mianowicie, temu czym jest i co oznacza zmiana, czy jest potrzebna i czy sami potrafimy jej dokonać. Bo niezbadane są tajniki ludzkiego wnętrza, a każdy człowiek jest tajemnicą, nie tylko dla innych, ale też często dla samego siebie. Zmiana ... W zasadzie towarzyszy nam przez całe życie. Zmieniamy się każdego dnia. Zmieniają nas przykre i miłe doświadczenia, zmieniają sukcesy i porażki, zmieniają cierpienia, śmierć najbliższej osoby, sens i bezsens, poczucie pustki itd. Tak wiele czynników może wpływać na naszą zmianę, ale największy wpływ mamy na nią sami. Na ogół żyjemy w pewnej stabilizacji, czyli w tzw. równowadze życiowej. Dokonujące się w nas zmiany często ją naruszają, powodując nieodwracalną jej utratę. I nie ma możliwości powrotu do poprzedniej stabilizacji, aby osiągnąć na nowo równowagę potrzebne są nowe zmiany. Możemy chcieć i jednocześnie nie chcieć się zmienić. Albo można trwać przy obecnym stanie rzeczy, nieświadomie pragnąc, aby było inaczej. Tu mamy do czynienia z paradoksem, rzecz jasna, ale cóż taka już jest istota ludzka - sama w sobie paradoksalna. Można jednocześnie chcieć żyć i umrzeć. Pokazuje to historia, spójrzmy chociażby na II wojnę światową i getta żydowskie, lekcje języka polskiego i pamiętne „Rozmowy z Katem" .... Nie wystarczy tylko chęć do zmiany, trzeba być przynajmniej pewnym, że są jakieś możliwości. A przecież tak często okazuje się, że oczywiście bardzo chcemy się zmienić, ale od razu na jaw wychodzi to, iż tak naprawdę nie widzimy takiej możliwości. Bo zabrakło motywacji, bo nie czujemy sensu, bo będzie zbyt bolesne ... Na siłę próbujemy przywrócić to, co było przed zmianą, stan który w jakiś sposób nas satysfakcjonował. Niestety okazuje się, że i to nie jest możliwe. I wtedy możemy się nawet załamać, jeśli nasza psychika nie jest wystarczająco silna, by stawić czoło wyzwaniu i zgodzić się na siebie takiego, jakim się jest, albo jakim się stało. Z naszych rozważań wiemy już, że aby przemiana w ogóle nastąpiła, człowiek musi zaakceptować siebie, czyli zgodzić się po prostu na jej brak. Musimy zrozumieć i pogodzić się z tym, że zmiany jakie się w nas dokonały, są częścią nas. Pozwoli to na osiągnięcie wewnętrznej harmonii i integracji. Dzięki temu łatwiej nam będzie podjąć ryzyko przemiany. Oczywiście należy pamiętać o tym, że w pewnym momencie naszego życia zaczynamy uświadamiać sobie, że możemy robić to, na co wcześniej sobie nie pozwalaliśmy. I to powinno być dla nas sygnałem skłaniającym do głębokiej refleksji. Oby za daleko nie zabrnąć, oby nie było jeszcze za późno. Świadomość ta jest trudna i bolesna, ale prawdziwa zmiana nie może dokonać się w sposób magiczny, bez konfrontacji właśnie z tym co najboleśniejsze. Bo zmiana polega na odtworzeniu tego, co spowodowało utratę wspomnianej na wstępie stabilizacji, czyli np. pogrzebu, choroby, wypadku, nałogu, krzywdy, gwałtu, utraty kogoś bliskiego .... te wszystkie sytuacje życiowe mogły zaprowadzić nas tam, dokąd sami nigdy byśmy nie poszli. Gdyby nie one, to pewnie nie sięgnęlibyśmy po często skrajne środki tzw. doraźnej pomocy! Ale od razu rodzi się stwierdzenie, że jestem tylko człowiekiem, słabą i kruchą istotą, nieodporną na silny podmuch wiatru gałązką, od razu łamię się na pół ....

I to smutna prawda o człowieczeństwie, jestem AŻ i TYLKO człowiekiem ! Sami dopasujmy do tego, co w naszym się wydarza, czasami powiemy AŻ, by za chwilę być TYLKO .... człowiekiem. Ale jest jeszcze jedna prawda - tym razem pozytywna - człowiek nie może się stać kimś zupełnie innym, osobą niepodobną do siebie z początku drogi. Ponieważ, każdy z nas otrzymał osobiste wyposażenie, które stanowi pewne ograniczenie, a zarazem nasze bogactwo i jeśli próbujemy od tego odejść, w pewien sposób zdradzamy samych siebie, odchodzimy od swoich własnych korzeni !

Odróżnia nas od innych nasze wewnętrzne bogactwo, dzielmy się nim na święta i pamiętajmy, że gdyby nie my, żadne święta nie miałyby sensu ... i chyba najpiękniejszym prezentem pod choinkę jest szepnięcie drugiemu człowiekowi, bliskiemu, czy też nie : "Jak dobrze, że Jesteś" !!!

ZANIM POWSTAŁA PARAFIA RAWICKA

Tomasz Kośmider

W Wielką Sobotę 14 Kwietnia Roku Pańskiego 966 nad Polską pogrążoną dotąd w mrokach pogaństwa rozbłysło światło objawiające prawdziwą wiarę w Boga Trójjedynego. Oto władca Polan, książę Mieszko Wielki, z rodu Piasta Chościskowica oracza gnieźnieńskiego, wraz ze swoim dworem i drużyną przyjął z rąk Jordana, kapelana księżniczki czeskiej Dąbrówki, chrzest święty. Jak powiada kronikarz niemiecki biskup Thietmar z Mersebuga "natychmiast w ślad za głową i swoim umiłowanym władcą poszły ułomne członki wśród ludu i w szatę godową przyodziane, w poczet dzieci Chrystusowych zostały zaliczone". W roku 968 wspomniany kapłan Jordan po otrzymaniu w Rzymie święceń biskupich został ustanowiony pierwszym biskupem całej Polski, swoją stolicę urządził w Poznaniu, gdzie wybudowano pierwszą polską katedrę będącą wtedy kościołem parafialnym dla całego kraju i z tego miejsca rozpoczął wielkie dzieło nawracania oddanego jego pasterskiej pieczy narodu. Wkrótce wybudowano dalsze kościoły, najpierw w najważniejszych grodach książęcych, w Gnieźnie i Ostrowie Lednickim. Mieszko i Dąbrówka ufundowali kościoły Św. Wita i Św. Jerzego w Gnieźnie oraz Najświętszej Panny Maryi na Ostrowiu Tumskim w Poznaniu. Biskup Jordan objął swoim działaniem misyjnym inne grody, gdzie najpierw drużynnicy książęcy likwidowali sanktuarium pogańskie, następnie po tygodniowym przygotowaniu, naukach i poście, w sobotę udzielano chrztu całej społeczności okręgu grodowego i rozpoczynano budowę kościoła. Powstawały one w Gieczu, Łęczycy, Płocku i Włocławku, a następnie w innych pomniejszych grodach. O tym wielkim dziele Jordana tak pisał biskup Thietmar: "Ich pierwszy biskup Jordan ciężką miał z nimi pracę, zanim niezmordowany w wysiłkach nakłonił ich słowem i czynem do uprawiania winnicy Pańskiej". Czestram, gród będący siedzibą kasztelanii obejmującej ziemie położone nad rzeką Orlą i jej dopływami, zamieszkiwane przez współtworzące wspólnotę Polan plemię Orlików, otrzymał w XI wieku, fundowany przez książąt polskich kościół p.w. Świętej Trójcy, Najświętszej Maryi Panny i Wszystkich Świętych. Tam też dokonał się chrzest ludności całego terytorium czestramskiego. Wraz z wkraczającym w obszary puszczańskie osadnictwem, zakładaniem nowych wsi, budowano także świątynie, fundacji już nie tylko książęcej, ale i rycerskiej i kościelnej. Na przełomie wieków XI i XII wzniesiono kościół Św. Mikołaja w Krobi, oraz Narodzenia NMP w Poniecu. W XII w. liczba kościołów parafialnych na obszarze Ziemi Czestramskiej ciągle była niewielka (Czestram, Krobia, Poniec, Stary Gród, doszedł może kościół parafialny w Nieparcie). Pod koniec XII lub na początku XIII w. pobudowano kościoły w Łaszczynie i Pępowie, a w ciągu wieku XIII przybyło ich kilkanaście, głównie rycerskiej fundacji. Biskup konsekrował kościół i ustanawiał przy nim plebana tworząc także parafię, fundator uposażał w grunty i daniny, w ten sposób otrzymywała postawy prawne i materialne pozwalające na utrzymanie kościoła, plebana i kościelnych sług oraz parafialnych instytucji jak szpital dla ubogich czy szkoła. Zwykle na uposażenie parafii wyznaczano 1 łan tzw. "plebański" (około 16-20 ha), czasem kilka łanów roli, ponadto łąkę, pastwisko, ogrody, także różne dziesięciny i daniny, oraz dochody z fundacji mszalnych. Pleban pobierał tzw. MESZNE (missalia) od włościan i z ról podmiejskich, po miarze żyta i owsa od każdego łanu z tytułu swej parafialnej pracy kapłańsko-pasterskiej, oraz STOŁOWE (mensalia) od domostw mieszczan, kmieci i zagrodników, po kilka groszy. W roku 1240 biskup poznański Paweł, za zgodą kapituły, nadał kościołowi Św. Piotra w Nieparcie dziesięciny należące do biskupiego stołu z ról włościańskich w Gogolewie, Gostkowie, Łaszczynie, Nieparcie, Przyborowie, Rzeczkowie, Sarnowie, Sierakowie, Woszczkowie i Żołędnicy. Przyjmuje się, że kościół tamtejszy już w XII wieku fundowali Wyskotowie z Niepartu, a wspomniane nadanie z 1240 roku jest równoznaczne z erekcją parafii, względnie jest przywilejem potwierdzającym wcześniejsze nadania. W roku 1510 do uposażenia kościoła nieparckiego należało Woszczkowo jako "poświętne", oraz dziesięciny folwarczne, odpadły jednak obszary wydzielone wcześniej na parafie w Łaszczynie, Samowie i Zakrzewie. Wzniesiony w XII w. kościół p.w. Św. Małgorzaty i Św. Marcina w Łaszczynie fundowany został przez ówczesnych właścicieli wsi śląskich Chorągwiczów. W wieku XIII utworzona została parafia łaszczyńska, wydzielona z nieparckiej. Obejmowała ona bardzo znaczny obszar: Łaszczyn (znany z dokumentów pisanych od 1310 r.), Sarnowę (1110?), Konarzewo (1252), Podrzecze (1284, wieś ta zaginęła w XV wieku), Sierakowo (1236), Żylice (1252). W wiekach następnych dzielono ją wielokrotnie tworząc nowe parafie: sarnowską w roku 1421, zakrzewską przed 1428 rokiem, oraz rawicką w roku 1867. Po upadku pierwszej świątyni w Łaszczynie nowy kościół został wzniesiony w 1400 r. z fundacji ówczesnych właścicieli Duninów Sarnowskich. Trzeci kościół na tym miejscu wzniosła w roku 1610 dziedziczka wsi Katarzyna Zakrzewska. Czwarty kościół, gdy poprzedni także popadł w ruinę, pobudował w roku 1780. pisarz wielki koronny Maksymilian Mielżyński. Ta świątynia spłonęła w 1868 r. Piąty, istniejący do dzisiaj kościół Św. Marcina Biskupa w Łaszczynie, murowany, pobudowano w latach 1888-1889. W roku 1667 w Łaszczynie funkcjonowała szkoła parafialna utrzymywana przez miejscowego plebana. W 1763 r. założone zostało Bractwo Św. Jana Nepomucena. Rawicz był zobowiązany do rocznych danin i powinności na rzecz proboszcza w Łaszczynie. Po "potopie", dla odbudowania Rawicza Jan z Bnina Opaliński przydzielił w 1656 roku mieszczanom nie tylko drewno, lecz odsprzedał nowe ogrody-działki budowlane w mieście i place poza miastem gdzie powstały z czasem przedmieścia, lecz także grunty orne, na których powstały podmiejskie folwarki, z nich należały się daniny. W roku 1667 pleban łaszczyński otrzymywał z gruntów należących do mieszczan rawickich dziesięciny oraz "kolędę", burmistrz z tego tytułu przekazywał 20 zł, 9 łokci sukna oraz beczkę piwa. W 1741 miasto zapłaciło plebanowi łaszczyńskiemu 300 zł należnych czynszów i danin. W roku 1856 proboszcz łaszczyński otrzymywał corocznie meszne, korców starej miary rawickiej z poszczególnych dominiów (według sprawozdania z 4 lutego 1856 r.) :
- Dominium Łaszczyn -12 korców żyta i 13 korców owsa,
- Dominium Dąbrówka Konarzewska - 6 korców żyta i 6 korców owsa,
- Dominium Konarzewo - 6 korców żyta i 6 korców owsa,
- Dominium Żołędnica - 9 korców owsa i 9 korców żyta,
- Dominium Rawicz - 8 korców owsa i 8 korców żyta,
(od niedawnego czasu w zamian 24 talary) - Miasto Rawicz - oprócz tego daninę 9 talarów pod nazwą "podarunku", regulowanego na Boże Narodzenie,
- Dominium Sierakowo - 9 3/4 korca żyta i 9 3/4 korca owsa,
- Szymanowo - 23 1/4 korca żyta i 23 1/4 korca owsa
od 20 lat (od 1837 r.) meszne to nie było płacone; łączna wartość mesznego wynosiła : 74 korce żyta i 75 korców owsa (1korzec wg konstytucji sejmowej z 1764 r. to ok. 120,31 litra)

Zapalić i roznosić światło we mnie ...        Piotr Popielas pod znakiem krzyża i lilijki

W każdym zawodzie, również w życiu człowieka parającego się wychowaniem i nauczaniem Bóg przeróżnie wyplata drogi. Stawia go to tu, to tam, powierzając mu przeróżne zadania. Pewna część mojego życia, związana była z działalnością harcerską, z harcerskim wychowaniem, któremu - mogę stwierdzić z całą świadomością - zawdzięczam wiele cech osobowych i wiele umiejętności jak i pierwszych i dalszych doświadczeń wychowawczych. Dziś jak się okazuje dawne doświadczenia i wiedza stają się dla mnie na nowo aktualne bo obdarzono mnie zaufaniem powierzając mi funkcję komendanta rawickiego Hufca ZHP. To wyzwanie nie tylko dla mnie, ale i dla całej grupy instruktorów harcerskich, którzy znają wielką wartość harcerskiego, patriotycznego wychowania. Na łamach gazetki "Czuwaj", miałem okazję podzielić się z seniorami wstępnymi spostrzeżeniami u początków mojej komendantury, kreśląc ogólny bardzo zarys koniecznych poczynań: "By ruszyć na nowo". Świat współczesny, to swoiste targowisko, swoista giełda wartości, które próbują znaleźć odbiorcę. Ów odbiorca, ze względu na ich wielość, żyje w ustawicznym smogu informacyjnym, próbując ramionami resztek wolności już nie wybierać, ale rozgarnąć pośród nich indywidualną drogę życia. Wszystko to zaś jest niezmiernie kolorowe, pociągające, kuszące propozycją, promocją, obietnicą łatwego zdobywania. Słychać pośród tego wszystkiego jedynie szumy, szelesty, krzyki i mamrotania, które zdają się zagłuszać to, co najważniejsze. Dobro i zło tymczasem ma swoje źródło w człowieku, w jego myślach, w pożywkach, którymi swoje myśli karmi powodując wzrost serca. I zauważa się we współczesnym świecie przyspieszający brak autorytetów i wartościowych punktów odniesienia, które zostały - jak się wydaje - zakopane gdzieś w skrytych zakamarkach nie tak odległej przeszłości. Przeszłość ta kryje przecież pokłady patriotyzmu, solidności, słowności, rzetelności, bezinteresownej przyjaźni, rycerskości, umiłowania przyrody prowadzącego do wewnętrznego spokoju, dającego możliwość duchowych poszukiwań. Gdzieś w głębi w sercach i umysłach tak wielu dorosłych dziś ludzi, brzmią stale aktualne punkty: "Na słowie harcerza polegaj jak na Zawiszy, harcerz jest pożyteczny i niesie pomoc bliźnim, harcerz jest oszczędny i ofiarny..." i pozostałe, zawarte w 10 punktach Prawa Harcerskiego. Przecież tak naprawdę, niewielu jest takich, którzy nie otarli się o te Prawo i nie doznali młodzieńczych uniesień w chwilach jego realizacji, by dziś w mniejszym, czy większym stopniu nie odczuwać jego skutku w swoim dorosłym życiu.

Piszę w kilku słowach o tym swoistym ścieraniu się wartości współczesnych z dawnymi, bo wydaje się że możliwe jest za pomocą tych drugich, skuteczne przecieranie wspomnianej indywidualnej drogi życia i nauka tej sztuki dzieci i młodzieży, którym w skomercjalizowanym świecie takich wartościowych umiejętności nabyć trudno. Harcerstwo w Rawiczu niegdyś żywe, odwołujące się do chlubnych tradycji wydaje się być dziś nieco zakurzone i ze swymi pięknymi i tak potrzebnymi treściami odłożone do lamusa. Stało się tak być może dlatego, że brakuje czasami przekonania o możliwościach ubrania dawnych cennych wartości w atrybuty współczesne. Obserwując jednak wiele środowisk poza Rawiczem, w których idea harcerskiej służby Bogu i Polsce jest dynamiczna i żywa, widać, że jest to możliwe. Nie zamierzam dziś podawać na to żadnych recept, a jedynie kilka kwestii godnych przemyślenia - z przemyśleń środowiska bowiem zrodzić się może potrzebny animusz do działania. Harcerstwu w Rawiczu brakuje odnowy: troski, podpowiedzi i ruchu ze strony seniorów, w których drzemią pokłady starych harcerskich ideałów i metodyk, brakuje czynnym instruktorom "nowego krążenia", którego nie da się spowodować inaczej jak tylko przez wyjście poza środowisko i ożywienie swojej służby przez poznanie nowych ludzi, nowych metod, by stać się na nowo użytecznym i atrakcyjnym instruktorem, brakuje wreszcie wyjścia w środowisko, ale wyjścia tradycji, ubranej w nowoczesne narzędzia, którymi zainteresowane jest współczesne dziecko i współczesna młodzież. Wszystkim tym zabiegom sprzyja reforma wewnętrzna w ZHP wynikająca ze zrozumienia wspominanych zmian i potrzeb współczesności. Pozostaje mi więc zaprosić do odkrywania tego, co nowe, podjęcia na nowo harcerskiej służby Panu Bogu i Polsce i niesienia harcerskich ideałów tym, którzy na nie czekają - wszak "Na słowie harcerza polegaj jak na Zawiszy".

Tych kilka słów mówiących o niesieniu młodemu człowiekowi sprawdzonych wartości, wydaje się wspaniale korelować z przepiękna ideą krzewioną przez harcerzy od 14 lat w Europie i w Polsce, ideą dotyczącą nadchodzących Świąt, ideą Betlejemskiego Światła Pokoju. Tak pisze o tej pięknej harcerskiej idei ks. Kapelan ZHP phm Jan Ujma: "Betlejemskie Światło Pokoju - światłością świata, Europy, Polski - to hasło tegorocznej akcji Betlejemskiego Światła Pokoju. Trzymając po raz kolejny Betlejemski Ogień w swoich dłoniach, pamiętajmy o słowach Jezusa: "Ja jestem światłością świata. Kto idzie za Mną nie będzie chodził w ciemności, lecz będzie miał światło życia" (J 8,12). Jesteśmy wezwani, abyśmy czerpali siłę do naszych wspólnych działań z tych słów, które On nam daje, które są mocne i mogą kształtować życie świata, Europy i Polski. Tylko w Jego słowach jest moc, która spowoduje, że miłość - to serce skautingu - wypełni nas wszystkich. Zanim weźmiemy do rąk Betlejemskie Światło Pokoju spójrzmy na swoje życie, na życie drugiego człowieka i pamiętajmy, że jesteśmy wezwani przez Niego, aby kochać i szanować życie, aby z odwagą zwalczać to, co jest mu przeciwne. Dlatego musimy przemocy, terroryzmowi powiedzieć nie. Patrząc na świat, Europę, Polskę, dostrzegamy wiele działań, które są przeciwne miłości. A przecież tylko Miłość Odwieczna nadaje sens życiu. Tak jak Światło Chrystusa rozjaśniało kiedyś umysły i serca ludzi, tak i dzisiaj to Światło jest ważne w życiu całego świata. Dostrzegamy wiele ludzkich radości i uświadamiamy sobie, że Betlejemski Ogień dopomaga nam w naszej codziennej wędrówce, że jest światłem, które oświeca nas wszystkich. Świat, Europa i Polska otrzymały od Tego, który jest Światłością Prawo i przekazując Betlejemskie Światło Pokoju każdemu napotkanemu, chcemy przypomnieć o tym Prawie, o jego wiecznej mocy. Zanieśmy Betlejemskie Światło Pokoju do wszystkich - radosnych i smutnych. Niech powoduje, że sam Chrystus stanie się Światłością dla tych, którzy kroczą w ciemności, niech On stanie się jeszcze większą radością dla tych, którym są bliskie Jego słowa i Jego Prawa. Jako harcerze i harcerki w sposób szczególny przekażcie to Światło młodzieży. W 2005 roku odbędzie się XX Światowy Dzień Młodzieży w Kolonii. Niech ten ogień pobrany z Betlejem jeszcze bardziej rozjaśnia serca i umysły młodych, aby nauczyli się obserwować znaki, przez które Bóg ich wzywa i kieruje ku Światłości, aby jeszcze mocniej mogli oddać cześć tajemnicy Boga i budować świat, Europę, Polskę tylko zgodnie z Jego Prawem i Jego Miłością. Wiemy, że bez tej Światłości pogrążamy się w ciemnościach. Pamiętajmy, że na naszych drogach, na drogach świata, Europy i Polski jest Maryja! Niech Maryja - Matka Światłości - sprawia, że ta Światłość stanie się nadzieją nas wszystkich, abyśmy mogli z zapałem budować bardziej sprawiedliwy świat. Niech czuwa nad nami, abyśmy jednocząc się kształtowali naszą codzienność w Jego Miłości i Jego Prawie. Niech sprawi, abyśmy dalej szli za tym Światłem w Polsce - Ojczyźnie naszej - i dawali dobry przykład innym narodom".

Boże Narodzenie jest wołaniem Boga za miłością,
za miłością do człowieka, za zrozumieniem, pomocą,
przebaczeniem, pokojem.
Zawsze, gdy dajesz swemu życiu nowy sens,
jest Boże Narodzenie,
zawsze gdy człowiekowi pomożesz,
jest Boże Narodzenie,
bo narodziła się miłość, pokój, radość, dobroć,
Chrystus Pan.

~Przejście do następnej strony~


WYDAWCA: Parafia p.w. Chrystusa Króla i Zwiastowania NMP w Rawiczu
ADRES REDAKCJI: "GENEZARET" ul.J.Dąbrowskiego 15. 63-900 Rawicz
ADRES e-mail : gafsa1963@wp.pl strona internetowa : www.videa.com.pl/christerex
REDAKTOR NACZELNY : ks. Piotr Bartkowiak
ZESPÓŁ : Janusz Hamielec , Piotr Popielas , Małgorzata Dzikowska , Tomasz Kośmider , Marek Heinze , Dorota Łukowiak , Ireneusz Lewandowski .
WSPÓŁPRACOWNICY : młodzież PMK , młodzież KSM , Akcja Katolicka , Bank Żywności "KARITAS" , Koło Ministrantów .
SERWIS FOTO : Marek Heinze
KOREKTA : Ireneusz Lewandowski
SKŁAD komputerowy, opracowanie graficzne : Dorota Łukowiak
KRZYŻÓWKA : Aldona Skiba
DRUK : Drukarnia "MULTIGRAF" Zygmunt Musielak ul.Staszica 4, Rawicz
ŁAMANIE i SPRZEDAŻ : młodzież PMK