Podsumowanie
dokonań parafialnych 2004 roku
W styczniu zazwyczaj spoglądamy na miniony rok starając się go podsumować. Chciałbym się ograniczyć tylko do tych typowo materialnych, które są również istotne, by kościół i nasza parafia mogły właściwie funkcjonować. Cieszę się jako proboszcz, że wielu parafian to rozumie i daje temu wyraz.
Zwyczajowo najpierw jednak przypomnienie najistotniejszych statystyk ogólnych :
CHRZTY 112 o 7 mniej, niż w roku 2003
ŚLUBY 59 o 13 mniej, niż w roku 2003
POGRZEBY 119 o 5 więcej, niż w roku 2003
BIERZMOWANIE 166
I komunia św. 129 o 2 więcej, niż w roku 2003
Rozdzielono ponad. 200 tys. komunii św.
Bank Żywności Caritas wydał żywności na wartość 190 tys. zł, wspomagając ponad 200 rodzin z całego Rawicza.
W minionym roku dokończyliśmy dzieła, które kosztowało nas wiele wysiłku i środków, a na pozór mało dostrzegalnego - modernizacji i rozbudowy organów. Pozostały jeszcze niewielkie uzupełnienia w prospekcie, które nie mają wpływu na funkcjonowanie organów, a dotyczą tylko wystroju artystycznego. Organy obecnie liczą 39 głosów, w tym 3 mikstury wielogłosowe.
Następna poważna inwestycja, to wymiana i modernizacja napędu dzwonów. Do tej pory były to już zużyte napędy łańcuchowe; zastąpione zostały nowymi silnikami liniowymi sterowanymi komputerowo. Również automatycznie wybijane są kwadranse i godziny - co sądzę, że zauważyliście - z wielką i precyzyjną dokładnością co do 1 sekundy.
Dokonano modernizacji nagłośnienia w kaplicy cmentarnej i całego cmentarza, używanego z okazji uroczystości Wszystkich Świętych.
Trzeba było dokonać ekspertyzy wieży i usunąć najbardziej niebezpieczne braki oraz elementy.
Wykonaliśmy też już stałe udźwiękowienie wieży, z której wydzwaniane są lub wygrywane melodie z okazji różnych wydarzeń roku kościelnego. Obecnie co godzinę w ciągu dnia słyszymy melodie kolędowe sterowane również komputerowo.
Wykonane zostały remonty mieszkań dwóch wikariuszy.
Chór został wyposażony w nową podłogę z paneli oraz oświetlenie.
Kaplica szpitalna, dzięki staraniu ks. Piotra, wyposażona została w nowe wygodne dla chorych krzesła - tutaj jest jeszcze nieco długu, ale na pewno uda się to wkrótce rozwiązać.
W Szymanowie odnowiono kapliczkę, a przede wszystkim wykonano przy niej nowy piękny parkan - to wykonali mieszkańcy w ramach własnych starań.
Rozpoczęliśmy odnawianie podziemia kaplicy cmentarnej oraz chłodni.
Poza tym dokonano wiele drobniejszych prac, napraw i uzupełnień, które trudno by było tutaj wymieniać, a posiadają również swoją wartość.
To co się dokonało i w 2004 roku w tej dziedzinie materialnej, to dar wszystkich, którzy czują się członkami tej wspólnoty i jej dobro leży im na sercu. Bóg zapłać więc za wszystkie ofiary w kościele. Niektórzy nie mają wiele, a jeszcze potrafią się dzielić i to jest wzruszające. Bóg zapłać za ofiary zespołowe tak pieniężne jak i fundacje potrzebnych paramentów Ojcom, Matkom Żywego Różańca, pielgrzymom do różnych sanktuariów, za ofiary indywidualne niekiedy bardzo znaczne. Tam gdzie miałem adresy wysłane zostały podziękowania, bezimiennym zaś zamieszczone są na naszej stronie internetowej i tym goręcej dziękuję teraz. Grupom duszpasterskim, Zakładom, instytucjom, sklepom, Urzędowi Miasta i Gminy, rzemieślnikom. Bóg zapłać za dar pracy niektórych parafian, za poświęcony czas. Bóg zapłać służbie kościelnej oraz tym którzy tę służbę wspierają. Bóg zapłać służbie cmentarnej za dalszy wysiłek w porządkowaniu cmentarza.
Bóg zapłać Spółce "LUX" za całoroczną troskę o czystość na terenie przykościelnym, Bóg zapłać Zakładowi Karnemu i Gospodarstwu Pomocniczemu za dalszą piękną współpracę. Bóg zapłać za troskę i upiększenie kapliczek oraz ich obejścia, tak w Szymanowie jak i Sierakowie, za wywózkę śmieci z cmentarza szczególnie parafianom z Szymanowa i Spółce "LUX". Bóg zapłać, wszystkim którzy cokolwiek ofiarowali lub uczynili dla naszego kościoła i parafii.
Dziękujemy nade wszystko za łaskawość nieba i nieustanne wstawiennictwo św. Antoniego, któremu zawsze wszystkie prace zawierzamy.
Zawierzamy więc św. Antoniemu nasze zamierzenia na przyszłość. A takie one są :
Jak już wspomniałem przeprowadziliśmy ekspertyzę wieży kościelnej. Okazuje się, że ponownie trzeba przeprowadzić remont szczególnie górnej części. Nasza wieża jest piękna, ale ze względu na wielość elementów ozdobnych bardzo trudna do konserwacji. Wiatr, deszcz, a szczególnie mróz rozsadza spoiny i elementy, do których dostaje się woda. Wykruszają się cząstki cegieł i spadając mogą być niebezpieczne. Więc wieża po uzgodnieniu z Radą Ekonomiczną będzie w tym roku podstawowym zadaniem do realizacji oraz naprawa czy wymiana ubytków dachowych. Będzie to zadanie trudne i zapewne kosztowne, gdyż wykonać mogą tylko specjalistyczne firmy.
Naprawa i tynkowanie muru między siostrami, a ogrodem przy ul. Sikorskiego oraz obiektów gospodarczych - tutaj otrzymałem zapewnienie, że prace wykonane będą w czynie społecznym.
Należyte i estetyczne odnowienie podziemia kaplicy cmentarnej oraz
chłodni. Jak wspomniałem te prace już się rozpoczęły.
Konieczność malowania opłotowania cmentarnego - a jest tego kilkaset metrów.
W dalszej kolejności :
- remonty obiektów parafialnych, mam na myśli budynek przy ul. Sikorskiego oraz drugie zabudowanie Domu Katolickiego,
- dalszy remont parkanu cmentarnego części murowanej,
- systematyczne uzupełnienia pokryć dachowych; w dalszych jednak latach trzeba będzie myśleć o wymianie pokrycia dachów, tak na plebani jak i kościele, bo obecne dachówki już są skruszałe i co roku wiele ich spada,
- myślałem też o jakiejś grocie przy kościele, ale to pozostanie chyba tylko w sferze pomysłu.
To co przedstawiłem, to są zamierzenia na przyszłość nie tylko na rok bieżący. Jak zwykle realizować je będziemy tak jak do tej pory w miarę możliwości i pewnie na miarę zrozumienia. Nic na siłę i bez przynaglania. Zrobimy mniej czy więcej, ale niech to zawsze będzie darem serca i życzliwości. Radosnego bowiem dawcę miłuje Bóg.
Wasz Ks.Proboszcz
Moje refleksje
W dniu 11 stycznia przeczytałem artykuł w Gazecie Poznańskiej zatytułowany "Przepychanki przy skarbonce".
Artykuł zamysłem autora ma sprawiać wrażenie obiektywnej relacji z incydentu, jaki miał miejsce podczas zbiórki przed kościołem, prowadzonej przez Akcję Katolicką na rzecz ofiar tsunami oraz przez Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy.
Dlaczego moim zdaniem nie jest obiektywny ? Mianowicie dlatego, że cytuje się w nim słowa jednej z pań towarzyszących dzieciom zbierającym na WOŚP, które są obraźliwe dla pani doktor kwestującej na rzecz ofiar tsunami. Zwrócona uwaga, zdaniem pani doktor, nie w takiej formie jak to zostało przedstawione w artykule, została wypowiedziana. Tym bardziej, że to ona właśnie całe swoje życie poświęciła ratowaniu zdrowia i życia dzieci.
W takim kontekście myślę, że dziennikarz powinien zacytować również obraźliwe słowa skierowane przez ową panią do lekarki. Dlaczego ta osoba uwagę pani doktor podała w tak obraźliwej i nieprawdziwej formie - nie mi osądzać.
Są i inne sformułowania świadczące o braku obiektywności chociażby : (cytuję) "Dzieci nie wystąpiły o zgodę na zbiórkę pod kościołem-utrzymuje miejscowy proboszcz." Przecież to nie dzieci, a organizatorzy powinni o taką zgodę wystąpić. No cóż - "dzieci" - brzmi dobitniej ...
Czy ten incydent - jak twierdzi wielu - miał udowodnić, że jeżeli jest to zbiórka organizowana przez pana Owsiaka, to nie obowiązują żadne zasady ? Mam nadzieję, że nie. I nie jest to winą dzieci i młodzieży, która w dobrej wierze i w dobrej sprawie występuje. Czy organizatorzy nie powinni przeszkolić wolontariuszy, gdzie i jak wolno im tę zbiórkę prowadzić, przecież byłaby to dobra lekcja wychowawcza. Myślę, że nie można deptać zasad dobrego wychowania, kultury zachowania czy prawa własności, a w opisanym przypadku wszystkie te zasady zostały złamane.
Uwagi moje nie dotyczą wszystkich wolontariuszy - wielu zachowywało się poprawnie.
Czuję się uprawniony do zabrania głosu w tej sprawie, ponieważ sam kwestowałem na rzecz poszkodowanych przez tsunami. Moje obserwacje podczas zbiórki potwierdzają uwagi pani doktor. Trochę więcej dobrej woli ze strony organizatorów WOŚP, a obie zbiórki nie musiałyby wywoływać kontrowersji.
Pani, która obraziła wolontariuszkę Akcji Katolickiej życzę mniej zacietrzewienia, bo dobry cel powinien być osiągany dobrymi środkami.
Henryk Hajnce
Wokół "przepychanki"
Społeczność świata wstrząśnięta jest katastrofą, która dotknęła południowo-wschodnie tereny Azji. Solidaryzując się z mieszkańcami nawiedzonymi przez podmorskie trzęsienie ziemi i odpowiadając na apel Ojca Świętego i naszego Księdza Arcybiskupa, Akcja Katolicka przeprowadziła w dniu 9 stycznia br. zbiórkę do puszek, aby zasilić konto "Caritasu". Niespodziewanie do kwestujących dołączyły dzieci zbierające na cel Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Zostały więc grzecznie poinformowane, że tu jest teren kościelny i trzeba mieć pozwolenie władzy duchownej niezależnie od księdza proboszcza. Nie posłuchały ! - a będąca z nimi ich "opiekunka" wulgarnymi słowami odniosła się do naszej wolontariuszki.
W następnym dniu w jednej z gazet dużymi literami czytamy sensacyjne wiadomości : "Przepychanki przy skarbonce ... przed rawicką farą doszło do utarczek pomiędzy wolontariuszami Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, a kobietą kwestującą na rzecz ofiar tsunami."
Pan redaktor doskonale zna ową kobietę, zresztą dzwonił do niej i Mu tą sytuację wyjaśniła, a jednak użył niefortunnego języka w relacji. Pan redaktor wie, że o pozwolenie na kwestę wystąpić powinny nie dzieci, lecz organizatorzy. W relacji sprawa została przedstawiona tendencyjnie i niezgodnie z prawdą. Niestosowne zachowanie się opiekunki w obecności dzieci nie zostało potępione, a dodatkowo nam przypisuje się zniechęcanie dzieci do działań filantropijnych.
Placów i ulic do kwestowania jest w Rawiczu bardzo dużo. My zaś zbieramy tylko w obrębie kościoła kilka razy w ciągu roku na różne cele charytatywne i nie musi nam Pan redaktor wyjaśniać, co to jest dobroczynność.
Artykuł ten obraził kwestujących i ofiarnych parafian. Protestujemy więc przeciwko tego typu "sensacyjnym" relacjom.
W imieniu Akcji Katolickiej - Zarząd
AKCJA KATOLICKA
Zgodnie ze statutem Akcji Katolickiej odbyło się walne zebranie sprawozdawczo-wyborcze. Na przewodniczącego zebrania wybrano Henryka Hajnce. Sprawozdanie z naszego POAK-u złożyła prezes mgr Cecylia Bohdziewiczowa. Podkreśliła, że systematycznie co miesiąc lub częściej odbywały się zebrania, których tematem formacyjnym był tekst o naśladowaniu Chrystusa. Co piątek prowadzone było nabożeństwo do Miłosierdzia Bożego, wielokrotnie odmawialiśmy Jutrznię w kościele i obsługiwaliśmy Msze św.
W majówce brało udział 40 dzieci z rodzin ubogich. Przez cały rok szkolny prowadzone były konsultacje z języka polskiego i matematyki. Wiele osób korzystało z porad medycznych i prawnych. Katalogowane były zbiory w bibliotece parafialnej. Patronujemy naszemu misjonarzowi Ojcu G.Janiakowi na Madagaskarze. Uczestniczyliśmy w zbiórkach pieniędzy na "Caritas" i po trzęsieniu ziemi w Iranie. Czterej nasi członkowie są wolontariuszami prowadzącymi Bank Żywności. Zorganizowany był wyjazd do Częstochowy na ogólnopolską pielgrzymkę Akcji Katolickiej i udział w Zjeździe Rejonowym w Śmiglu. To tylko niektóre ważniejsze momenty z długiego sprawozdania.
Pani prezes apelowała, aby wśród członków znalazło się więcej katechetów, nauczycieli i innych osób, które w przyszłości chcą być działaczami społecznymi. Wiele osób zabierało głos w dyskusji, podkreślając zaangażowanie Pani prezes w pracy dla dobra parafii, wielokrotne wyjazdy do Poznania, prezentowanie nas w diecezji. W wypowiedziach zwrócono uwagę na jej serdeczność i życzliwość w każdej sytuacji, a także tworzenie miłej atmosfery na zebraniach. Podkreślano, aby członkowie Akcji Katolickiej bardziej angażowali się w pracę społeczną. Ksiądz proboszcz w swoim wystąpieniu serdecznie dziękował Pani prezes za długoletnią pracę, gdyż zdaje sobie sprawę, ile to kosztuje trudu i poświęceń, a nawet wydatków finansowych.
W głosowaniu przy wyborze prezesa, zgodnie ze statutem, typuje się 3 kandydatów. Największą ilość głosów otrzymała dotychczasowa Pani prezes. Z dniem 30.12.2004 r. ksiądz Arcybiskup mianował panią mgr Cecylię Bohdziewiczową na dalsze 3 lata.
Podczas spotkania opłatkowego ksiądz proboszcz Józef Podemski powiadomił nas o tej nominacji, którą przyjęto radośnie. Pani Cecylia otrzymała piękny bukiet kwiatów z życzeniami i zapewnieniami o pomocy, szczególnie w trwającym Roku Eucharystii. Kolędy, przeplatane poezją Karola Wojtyły, księdza J.Twardowskiego, K.Baczyńskiego, przyśpiewki góralskie, akompaniament gitary pana Piotra Popielasa i smaczne ciasta od solenizantów - Aleksandry, Barbary i Zenona - uświetniły ten wieczór. Nie zabrakło też 100 lat dla pana Eugeniusza Balbusa.
Podnieś rękę Boże Dziecię,
Błogosław ojczyznę miłą,
W dobrych radach w dobrym bycie
Wspieraj jej siłę, swą siłą ...
Danuta Majer
`29 GRUDNIA - imieniny ks. Dawida Szymańskiego. Cała parafia złożyła Mu życzenia Bożego błogosławieństwa w najbliższą niedzielę od tego dnia.
BOŻONARODZENIOWE ŻŁÓBKI - staraniem pana Piotra Niedźwieckiego i innych mieszkańców Szymanowa w ich miejscowości po raz pierwszy stanął okazały żłóbek przy tamtejszej figurze NMP.
W naszym kościele stanął jak zwykle żłóbek, zaprojektowany przez jednego z parafian.
KOLĘDOWANIE ... - by nigdy nie zgasły w nas przeżycia Bożego Narodzenia, śpiewaliśmy kolędy w naszych domach i świątyniach. Także nasza parafia zaproponowała wszystkim dzieciom wspólne śpiewanie przy żłóbku, a dnia 2 stycznia nawet jasełka w wykonaniu dzieci. Dla starszych natomiast dużym urozmaiceniem tego niedzielnego popołudnia, był koncert kolęd w wykonaniu Ewy Lewandowskiej i zespołu, składającego się z utalentowanych muzyków, także z naszej parafii. Na rawickim rynku natomiast, w dniu 9 stycznia 1.260 osób przy akompaniamencie p. Andrzeja Walusa, w ciągu 55 minut śpiewało wspólnie kolędy. Wynik ten klasyfikuje wyczyn do Księgi Rekordów Guinessa !
Pod nazwą kolędy znane też są w naszej tradycji odwiedziny duszpasterskie kapłanów w naszych domach. Nasza wspólnota parafialna przeżywała je aż do czwartku 27 stycznia.
NOWY ROK 2005 - rozpoczęliśmy Nowy Rok 2005. W ostatnim dniu Starego Roku 2004, w czasie uroczystego błogosławieństwa dziękowaliśmy za niego Panu i prosiliśmy o łaski w nadchodzącym roku.
25 STYCZNIA - w naszym kościele mieliśmy okazję wysłuchać niezwykłego koncertu kolęd i obejrzeć przedstawienie jasełkowe w wykonaniu dzieci ze szkoły podstawowej nr 5 z Gostynia. Przygotowanie tak dużej liczby dzieci (ok.75 osób) możliwe było dzięki zaangażowaniu kilku nauczycieli, którzy wystąpili wraz z dziećmi. Szkoda tylko, że zawiodła publiczność. Ci, którzy przybyli do kościoła wiedzą co stracili nieobecni. (MH)
Z działalności Banku Żywności
Zespół Banku Żywności przy parafii farnej w Rawiczu składa serdeczne podziękowania Władzom Urzędu Miejsko-Gminnego w Rawiczu oraz Radzie Miejskiej Gminy Rawiczu za przyznanie dotacji na 2005 rok w kwocie 700,00 złotych. Powyższy fundusz zgodnie z zawartą umową przeznaczony będzie na zakup żywności dla rodzin ubogich zarejestrowanych w naszym Banku Żywności.
Bardzo serdecznie dziękujemy również Władzom Starostwa Powiatowego w Rawiczu za przekazane artykuły spożywcze o wartości 2 tys. złotych z przeznaczeniem dla rodzin ubogich z okazji Świąt Bożego Narodzenia 2004 r.
Na prośbę wielu darczyńców podajemy nasz nowy numer rachunku bankowego, na który można przekazywać pieniądze dla Banku Żywności w Rawiczu.
Bank Spółdzielczy we Wschowie - Oddział w Rawiczu
Nr konta : 128669 0001 0020 0413 2000 0003
Jesteśmy wdzięczni wszystkim ofiarodawcom, którzy w jakikolwiek sposób wspomagają nas w działalności charytatywnej dla dobra drugiego człowieka.
w imieniu Zespołu Banku Żywności Kazimierz Buduj
Z ŻYCIA NASZEJ PARAFII
SAKRAMENT CHRZTU ŚW. PRZYJĘLI NOWI MALI PARAFIANIE :
w grudniu :
Zofia Maria Gramal, Amelia Natalia Biegała, Natalia Zborowska, Fabian Jezierny, Piotr Jakub Olszak, Wiktoria Koczorowska, Wiktoria Pacholczyk.
w styczniu :
Rozalia Janina Smakulska.
Najmłodszych parafian witamy w naszej rodzinie parafialnej i życzymy im, aby stali się radością swoich Rodziców i Pana Boga.
POŁĄCZENI ZOSTALI ŚWIĘTYM WĘZŁEM MAŁŻEŃSKIM :
w styczniu : Krzysztof Paprocki i Natalia Krzyszczak
Nowożeńcom życzymy wielu łask bożych oraz opieki Matki Bożej na wspólnej drodze życia.
ZMARLI PARAFIANIE :
w grudniu :
+ Edward Sowa lat 69, + Zdzisław Stefaniak lat 56, + Jan Polus lat 89, + Zenon Konat lat 68, + Irena Pospiech lat 79, + Józef Jańczak lat 84, + Walerian Danielczyk lat 74, + Maria Grała lat 50, + Franciszek Marczyński lat 74, + Józef Seweryn lat 57, + Włodzimierz Jankowiak lat 80.
w styczniu :
+ Czesław Kapała lat 77, + Ryszard Akaczonek lat 52, + Krystyna Stachowska lat 68, + Józef Szot lat 86, + Janina Wawrzyniak lat 80, + Jadwiga Pytlak lat 45, + Kazimierz Lurka lat 68, + Zofia Dubrowska lat 91.
Wieczny odpoczynek racz im dać, Panie ...
JUBILEUSZE :
31 stycznia 50-lecie ślubu MARIANNA I STANISŁAW KASPRZAK
10 lutego 30-lecie ślubu KAZIMIERZ I KRYSTYNA KWIATKOWSCY
Jubilatom gratulujemy wielu wspólnie przeżytych lat oraz życzymy opieki ich świętych patronów oraz zdrowia, miłości i pomyślnych poczynań na dalszej wspólnej drodze.
UWAGA :
Redakcja przypomina, że bardzo chętnie zamieszcza listy czytelników, artykuły, poezje itp. Materiały składać można w Biurze Parafialnym, u ks. Piotra lub wysyłać pocztą czy też pocztą e-mailową na adresy podane w stopce redakcyjnej na str. 3.
KĄCIK MINISTRANCKI
Najlepszymi ministrantami miesiąca stycznia okazali się:
Marcin Bejm 84 pkt
Janusz Ambroży 58 pkt
Arkadiusz Stachowiak 33 pkt
A oto 10 ministrantów, którzy najaktywniej służyli do Mszy Św. w ostatnim okresie :
1. Marcin Bejm 84 pkt
2. Janusz Ambroży 58 pkt
3. Arkadiusz Stachowiak 33 pkt
4. Marcin Adamiak 31 pkt
5. Kamil Frąckowiak 29 pkt
6. Marcin Janaszek 27 pkt
7. Cezary Bober 25 pkt
8. Filip Chodorowski, Mateusz Naskręt
i Dawid Pudliszak po 21 pkt
Mamy nadzieję, że zimowe ferie pozwolą ministrantom wypocząć, by z jeszcze większym entuzjazmem przystąpić do służby przy ołtarzu.
Ks. Piotr
"LAMENTY" nad ŚW. WALENTYM
W Walentynki wszyscy zakochani wysyłają kartki, obdarowują się drobnymi prezentami i kwiatami. 14 lutego jest dzięki temu jednym z najbardziej radosnych dni w roku. I choć Ci, którzy kochają potajemnie lub bez wzajemności, mogą się czuć przygnębieni, mają niecodzienną możliwość anonimowego wyznania uczuć lub zawarcia upragnionej znajomości.
Historia zna co najmniej 16 św. Walentych, ale tylko dwóch z nich ma swoją rocznicę 14 lutego. Pierwszy był kapłanem rzymskim, drugi zaś biskupem Terni. Obaj zostali straceni. Istnieje zresztą przypuszczenie, że w rzeczywistości był to jeden i ten sam człowiek. Św. Walenty żył za czasów prześladowań chrześcijan w III w. i był znany z uzdrawiania chorych, głównie z chorób nerwowych, za co był torturowany i stracony. Inna wersja podaje, że św. Walenty dawał potajemnie śluby zakochanym, co rozgniewało cesarza Klaudiusza II, który zakazał małżeństw, uważając, że odciągają one mężczyzn od wstępowania do armii. Swoje nieposłuszeństwo biskup przypłacił życiem ok. 269 r., ale przed egzekucją przekazał córce strażnika więziennego, w której się zakochał, kartkę z słowami : "Od twojego Walentego". Stąd wzięła się tradycja wysyłania anonimowych kartek walentynkowych podpisanych właśnie w ten sposób.
Dlaczego 14 lutego ? Tego dnia został ponoć stracony św. Walenty. Ale kościół katolicki przyjął taką datę kierując się również typowymi dla siebie metodami zwalczania obrzędów pogańskich. 15 lutego w starożytnym Rzymie obchodzono bowiem święto płodności Lupercalia. W grocie, w której, zgodnie z wierzeniami, wilczyca wychowała założycieli Rzymu Remusa i Romulusa, kapłani zwani Luperkami składali ofiary na cześć bóstwa Fauna. Zabijano kozę - symbol płodności oraz psa - symbol czystości. Potem umaczanymi w krwi koziej rzemieniami okładano razami kobiety i pola, aby zapewnić sobie płodność i obfite plony. Kolejny obrządek bezpośrednio już wskazuje na powinowactwo z dzisiejszymi walentynkami. Otóż panny wypisywały na kartkach swoje imiona i wrzucały je do urny. Chłopcy losowali karteczki i spotykali się z wymienionymi na nich dziewczętami. Pogańskie święto zostało jednak wyparte, gdyż w 496 r. kościół uczynił św. Walentego patronem zakochanych. W średniowiecznej Europie wierzono także, że 14 lutego ptaki zaczynają swoje gody. Stąd być może na walentynkowych kartkach często pojawiają się dwa złączone dzióbkami gołąbki.
Walentynkowy zwyczaj znany jest w Europie już od co najmniej 500 lat. Św. Walenty do niedawna jeszcze był czczony jako patron chorych na choroby umysłowe, nerwowe i epilepsje. Szybko jednak uznano, że skoro Św. Walenty patronuje osobom z zaburzeniami mózgu, więc tym bardziej pasuje do zakochanych ...
Najbardziej jednak romantyczną wersją jest legenda o żyjącym w III wieku Walentyniuszu, który był wyznawcą zakazanej wówczas w Rzymie religii Chrystusowej. Ów młodzian przejawiał dużą aktywność konspiracyjną w propagowaniu nowej religii. Los chciał, że zakochał się w niewidomej córce znanego wielmoży. Wzajemna miłość musiała być tak silna, że pod jej wpływem dziewczyna odzyskała wzrok. Walentyniusza jednak wtrącono do więzienia, a ponieważ nie chciał wyrzec się Jezusa Chrystusa, zgodnie z ówczesnym prawem, został skazany na śmierć. Zginął w dniu 14 lutego. Za swoją niezłomną wiarę został przez Kościół zaliczony w poczet świętych, a dzień 14 lutego tradycja uczyniła Dniem Zakochanych. Gwoli ścisłości trzeba dodać, że odnośnie święta zakochanych Stolica Apostolska nie zajmuje żadnego oficjalnego stanowiska, pozostawiając kultywowanie tej tradycji jako osobistą sprawę wiernych.
Walentynki po japońsku
Pod koniec stycznia Japonię ogarnia walentynkowy szał. Na każdym kroku, jak grzyby po deszczu, wyrastają stoiska pełne walentynkowych smakołyków. Furorę robią bombonierki z Belgii i Szwajcarii. Oprócz bombonierek z czekoladkami można tam kupić : kartki, wstążki, ozdobne pudełeczka.
Wszystkie wspaniałe gadżety przygotowywane są z myślą o walentynkowych obowiązkach młodych Japonek. 14 lutego tylko płeć żeńska (!) bawi się w rozdawanie czekoladek. Przy tym nie zawsze jest to zabawa, bo pudełeczko z czekoladkami wręcza się lub wysyła nie tylko swojemu chłopakowi czy narzeczonemu, ale także żonatym kolegom z pracy oraz szefowi ... Dlatego też czekoladki dzieli się na dwa rodzaje : "giri-choko" czyli czekolada dawana z obowiązku (dla kolegów) i "honmei-choko" czyli ta prawdziwa czekolada dla ukochanego. "Honmei-choko" - ciastko w kształcie serca z czekoladowym nadzieniem lub czekolada powinny być przygotowane własnoręcznie. Podobno tylko słodkości przygotowane samodzielnie są oznaką prawdziwego uczucia. Dla szefa - ozdobna bombonierka, a dla chłopaka własnoręcznie upieczone czekoladowe serce.
Około 1975 r. powstał jeszcze jeden nowy zwyczaj walentynkowy - "White Day" czyli "Biały dzień" przypada zawsze miesiąc po Walentynkach 14 marca. Wtedy to Japonki dostają od mężczyzn czekoladki lub ciastka, jako podziękowanie za walentynkę.
Dzisiejsza japońska moda walentynkowa wywodzi się z roku 1936 i 1952, gdy Morozoff, właściciel cukierni w Kobe przygotował pierwszą kampanię nakłaniającą kobiety do podarowania czekoladki ukochanemu. W 1958 r. cukiernia z Tokyo zrobiła to samo, co Morozoff. Pomysł chwycił i od tamtego czasu 14 lutego Japonki kupują czekoladki dla wszystkich mężczyzn ze swojego otoczenia.
Japońskie zwyczaje walentynkowe mogą wydawać się niektórym zakochanym w Polsce mało romantyczne i udziwnione. Pewne jest jednak to, że Walentynki w Japonii to doskonały biznes dla handlowców no i wygoda dla nieśmiałych mężczyzn.
Pierwszą drukowaną seryjnie kartkę walentynkową wypuściła na rynek w 1840 r. Amerykanka Esther A.Holland i zbiła na tym niemały majątek. Do dzisiaj 14 lutego Amerykanów ogarnia istny szał wysyłania i biją w tej dziedzinie światowe rekordy.
W zeszłym roku spore pieniądze zrobiły na walentynkach biura turystyczne. Jedno z nich zorganizowało w Tajlandii ceremonię zaślubin słoni ...
A w Chinach, gdzie parom, które nie mają ślubu, nie wolno wynajmować w hotelach wspólnych pokoi, odstąpiono na jeden dzień od przepisów.
A Polacy na Walentynki patrzą przychylnym okiem. Cóż, trudno się dziwić : święto świętem, ale czy można przepuścić taką okazję do flirtowania ? I to w dodatku w kilku obcych językach - jak na str.9.
Przecież święto patronalne Św. Walentego jest okazją do podziękowania Bogu za miłość, którą nas obdarza, za tych, którzy nas kochają i których my darzymy silnym uczuciem. Jest też okazją, aby prosić Stwórcę, za pośrednictwem Św. Walentego, o pomoc w wyborze partnera życiowego. Pamiętajmy również, że do Św. Walentego można zwracać się o pomoc i wstawiennictwo w przypadku wszystkich chorób o podłożu psychicznym, w tym także epilepsji. Modlitwy do Św. Walentego przeczytaj na str. 9.
DLACZEGO REKOLEKCJE ?
Żyjemy wśród wielu zagrożeń. Są one tak rozmaite. Uderzają w różne strony naszego życia. Niektóre mają charakter jednostkowy, są wymierzone w życie konkretnego człowieka, stają w poprzek jego drogi. Inne mają zasięg szerszy. Dotykają wielu ludzi naraz. Wszyscy w jakimś stopniu - niekiedy zupełnie nieświadomie - im ulegamy.
Szukajmy więc świadomej postawy przeciwstawienia się temu, co może nas całkowicie zgubić. Czas rekolekcji - skupienia, modlitwy, krytycznej oceny siebie, oczyszczenia i mobilizacji do bardziej świadomego i uporządkowanego życia - w sposób szczególny się do tego nadaje.
Szukajmy prawdziwego, autentycznego źródła, które może tak zagubionego człowieka nie tylko obmyć, orzeźwić i umocnić, ale i uratować. Na szczęście znajdujemy się w takiej sytuacji, że to źródło obmywające, orzeźwiające, i ratujące każdy z nas może nie tylko spotkać obok siebie, ale może je także uobecnić w swoim wnętrzu.
Będąc na rekolekcjach jesteśmy przy takim źródle, przy źródle wody żywej, i mamy taką szansę. Przychodzimy do Chrystusa, który zapewnia : "Jeśli ktoś jest spragniony, a wierzy we Mnie - niech przyjdzie do Mnie i pije ! Jak rzekło Pismo : Strumienie wody żywej popłyną z jego wnętrza". A powiedział to o Duchu, którego mieli otrzymać wierzący w Niego (J 7,37-39).
Taki jest sens tych rekolekcji :
- obudzić się, oprzytomnieć, otrząsnąć się z hipnozy codzienności,
- uwierzyć, zawierzyć, widzieć wszystko w perspektywie ostatecznego zwycięstwa dobra,
- zobaczyć (dojrzeć) to dobro w sobie,
- umieć rozróżnić dobro od zła w świecie, zobaczyć ich prawdziwe proporcje, zobaczyć dobro, sprawiedliwość, wolność, które zmartwychwstają,
- rozradować się, rozjaśnić twarz, napełnić się optymizmem.
Wtedy można siebie całego dać. Wtedy można zdobyć się na odwagę daru z siebie. Ale trzeba :
- zaufać do końca,
- pokochać bez reszty i całkowicie,
- radośnie i bezinteresownie wyjść do braci,
- upewniać się na obranej drodze,
- spełnić się wartościowo.
Po to są rekolekcje. Rozpocznijmy je wzywając światła i pomocy Ducha Świętego :
Przyjdź, Duchu Święty,
Przemień nasze wewnętrzne napięcie
w święte odprężenie.
Przemień nasz niepokój
w kojącą ciszę.
Przemień nasze zatroskanie
w spokojną ufność.
Przemień nasz lęk
w nieugiętą wiarę.
Przemień mrok naszych serc
w delikatne światło.
Wyprostuj nasze krzywe drogi
Wypełnij naszą pustkę.
Rozpal w nas miłość.
PLAN ADORACJI PODCZAS
40-GODZINNEGO NABOŻEŃSTWA
NIEDZIELA 6 lutego 2005 r.
Od 13.00 - Ojcowie Żywego Różańca
Od 14.00 - Siostry zakonne, osoby samotne i starsze
Od 15.00 - Czciciele Miłosierdzia Bożego
Od 15.30 - chłopcy i dziewczęta szkół podstawowych
O godz. 16.00 Msza św.
Od 17.00 - Różaniec - Matki Żywego Różańca.
O 18.00 - Nieszpory
O 18.30 - Msza św.
PONIEDZIAŁEK - 7 lutego i WTOREK 8 lutego 2005 r.
7.00 - Msza św.
od 8.00 - JUTRZNIA - Akcja Katolicka
o 8.30 - Msza św.
od 9.00 - cicha adoracja
od 10.00 - Matki
od 11.00 - Czciciele Św. Michała Archanioła
od 12.00 - Ojcowie
od 13.00 - Siostry Zakonne, osoby samotne i starsze
od 14.00 - uczniowie szkół podstawowych i gimnazjum
od 14.30 - Ministranci
od 15.00 - Czciciele Miłosierdzia Bożego
od 16.00 - Wspólnota Odnowy w Duchu Świętym
od 17.00 - wspólnota młodzieżowa oraz młodzież szkół zawodowych i średnich
od 17.30 - Różaniec Matki i Ojcowie Żywego Różańca.
O godz.18.30 Msza św. (we wtorek rozpoczęcie Rekolekcji)
PARAFIALNE REKOLEKCJE WIELKOPOSTNE
ROK 2005
WTOREK - 8 lutego 2005 r.
Zakończenie 40-godzinnego Nabożeństwa oraz rozpoczęcie Rekolekcji na Mszy św. o godz.18.30
ŚRODA - 9 lutego 2005 r.
Nauki ogólne na wszystkich Mszach św.
(o godz.7.00, 8.30, 10,00, 16.00, 17.00 i 18.30)
CZWARTEK - 10 lutego 2005 r.
Nauki ogólne na wszystkich Mszach św.
(o godz.7.00, 8.30, i 18.30)
godz.18.00 - różaniec za kapłanów oraz o powołania kapłańskie, zakonne i misyjne
Nauka stanowa dla rodziców, wszystkich kobiet i mężczyzn po Mszy św. o godz.18.30.
PIĄTEK - 11 lutego 2005 r.
Spowiedź św. w godz.15.00 - 16.00 (szczególnie dzieci szkół podstawowych)
Okazja do spowiedzi we wszystkie dni rekolekcyjne pół godziny przed każdą Mszą św.
Nauki ogólne na Mszach św. (o godz.7.00 i 18.30)
Światowy Dzień Chorego - Msza św. z udzielaniem sakramentu chorych o godz.8.30
Spotkanie rekolekcyjne dzieci z Drogą Krzyżową o godz.16.00
Droga Krzyżowa dla starszych o godz.17.00
Nabożeństwo do Bożego Miłosierdzia o godz.18.00
O godz.19.30 nauka stanowa dla młodzieży w łączności z Drogą Krzyżową - obecność obowiązkowa dla wszystkich kandydatów przygotowujących się do sakramentu bierzmowania.
SOBOTA - 12 lutego 2005 r.
Nauki ogólne na wszystkich Mszach św. (o godz.7.00, 8.30, i 18.30)
Odwiedziny chorych w domach z posługą duszpasterską po Mszy św. o godz.8.30 (zgłaszamy w Biurze Parafialnym lub w Zakrystii do czwartku włącznie)
Po Mszy św. wieczornej rekolekcyjne spotkanie Grup Duszpasterskich
NIEDZIELA - 12 lutego 2005 r.
Nauki ogólne na wszystkich Mszach św. (godz.7.00, 8.30, i 18.30)
Zakończenie rekolekcji na Mszy św. o godz.12.00.
Gorzkie Żale o godz.15.00
WYDAWCA:
Parafia p.w.
Chrystusa Króla
i Zwiastowania NMP
w Rawiczu
ADRES REDAKCJI:
"GENEZARET"
ul.J.Dąbrowskiego 15.
63-900 Rawicz
ADRES e-mail :
gafsa1963@wp.pl
strona internetowa :
www.videa.com.pl/christerex
REDAKTOR NACZELNY :
ks. Piotr Bartkowiak
ZESPÓŁ :
Janusz Hamielec ,
Piotr Popielas ,
Małgorzata Dzikowska ,
Tomasz Kośmider ,
Marek Heinze ,
Dorota Łukowiak ,
Ireneusz Lewandowski .
WSPÓŁPRACOWNICY :
młodzież PMK ,
młodzież KSM ,
Akcja Katolicka ,
Bank Żywności "KARITAS" ,
Koło Ministrantów .
SERWIS FOTO :
Marek Heinze
KOREKTA :
Ireneusz Lewandowski
SKŁAD komputerowy,
opracowanie graficzne :
Dorota Łukowiak
KRZYŻÓWKA :
Aldona Skiba
DRUK :
Drukarnia "MULTIGRAF"
Zygmunt Musielak
ul.Staszica 4, Rawicz
ŁAMANIE i SPRZEDAŻ :
młodzież PMK
|